A raczej chodzi o były poligon, z którego podczas pobytu w Polsce korzystały wojska Armii Radzieckiej. Wtedy na pewno inaczej on wyglądał, chociaż niewiele osób miało możliwość to zobaczyć (Military Zone). Dziś jest już inaczej, przyroda w cudowny sposób potrafi się sama zregenerować. Dziś na terenach dawnego poligonu znajduje się Przemkowski Park Krajobrazowy. Jego częścią są tzw. Wrzosowiska Przemkowskie, zajmujące obszar 6,6 tys. hektarów. Wrzesień to dobry okres, żeby tam się udać – a najlepiej dotrzeć tam od strony miejscowości Trzebień.
Idąc leśną ścieżką, już wśród drzew widać spore kępki wrzosów…




Mech ma tutaj grubą warstwę i jest bardzo miękki – „dywan” ugina się, kiedy się po nim idzie. I sporo grzybów można nazbierać, nawet nie zapuszczając się głęboko w las

Wreszcie za zakrętem wyłaniają się bezkresne, wrzosowe pola





Pszczela pasieka. Nietrudno się domyślić, jaki miód będzie produkowany 🙂

Po prawej stronie zdjęcia – tak zwany słupek oddziałowy Pomaga zlokalizować, w którym miejscu się znajdujemy. W przypadku zabłądzenia w lesie, wystarczy podać służbom przez telefon liczby na nich zapisane. A mając do dyspozycji mapę lasów – można łatwo zorientować się, gdzie znajdują się Przemkowskie Wrzosowiska.
Natomiast idąc dalej widoczną po lewej stronie ścieżką (w kierunku północnym) – po 5 kilometrach dotrzemy do Pustyni Kozłowskiej, która też jest częścią Przemkowskiego Parku Krajobrazowego
