Skróty dzięki wycince

Od jakiegoś czasu na kolei trwa wycinka drzew. Dotyczy to wdrażania przepisu mówiącego, że w odległości 15 m od torów nie mogą rosnąć drzewa lub krzewy. Akcja wycinki wywoływała protesty w wielu miejscach w Polsce… Tymczasem ja skorzystałem z tej akcji i wróciłem do domu najkrótszą, możliwą drogą – czyli wzdłuż toru kolejowego, co jeszcze niedawno nie byłoby możliwe.
Przejazd kolejowy w okolicy miejscowości Olszyniec na odcinku Bieniów – Żagań

Wzdłuż torów. Pas wyciętych drzew posłużył mi za ścieżkę…

Pozostałości wciętych drzew, Większość, jak widać zdrowe, ale tu chodzi o bezpieczeństwo…

Przejazd przez drogę wojskową, w okolicy żagańskich koszar. Dalej pojechałem „czołgówką”

Uroczo lecz niewygodnie

Uroczo lecz niewygodnie… i czasem niebezpiecznie. Czyli drogi, którymi nie lubię jeździć rowerem. W ostateczności na przykład decyduję się na jazdę drogami krajowymi. Poniżej DK 27 w okolicach Bieniowa (lubuskie) którą na szczęście jechałem tylko 1,5 km

Zaraz potem czekała mnie droga bezpieczna, za to wyboista. Tylko dwa kilometry po takich kocich łbach, ale wystarczy na dziś…. Takie drogi mają jednak swój urok i klimat – widoki dookoła wynagradzały moje niewygody. Łącznik między DK27 a miejscowością Złotnik

Drogi leśne. Jeśli w miarę równe i suche to jeździ się fajnie. Gorzej, gdy pełno dziur, kamieni, korzeni, szyszek, gałęzi a do tego kałuże lub błoto. Nieraz trzeba i takimi… chociaż też unikam w miarę możliwości. Odcinek między Złotnikiem a Olszyńcem

Flora, fauna i technika

Po raz drugi przejeżdżam przez miejscowość Złotnik, która w roku 2014 zdobyła tytuł najpiękniejszej wsi lubuskiej (link). Ponieważ mam już sporo zdjęć z tej miejscowości – dziś tylko jedno…

Natomiast nigdy jeszcze nie fotografowałem Olszyńca niewielką miejscowość między Żaganiem a Żarami. Dziś przedstawiam motywy – jak w tytule postu: florę, faunę i technikę