Nie tak dawno pisałem o moim „wielkim błądzeniu” w okolicy autostrady (link). Wtedy znalazłem przejazd pod autostradą. Teraz, już bez błądzenia jadę nad nią 🙂
Zaraz za wiaduktem skręt w lewo i do… Bogumiłowa. Potem kawałek wzdłuż autostrady, która odgrodzona jest siatką
Rusocice (województwo lubuskie) – niewielka wieś „przylepiona” do drogi krajowej nr 27
5 kilometrów dalej znajduje się wieś Rościce. Nazwy dosyć podobne, jadąc tu pierwszy raz można się pomylić… W okolicy są też inne podobieństwa w nazewnictwie. Np. Lubomyśl, Lubanice, Lubiechów – muszę się dobrze zastanowić, która jest która…
Tak jak pisałem ostatnio, z Mirostowic Górnych postanowiłem pojechać leśną drogą na skróty. Na mapie to fajnie wyglądało, ale gorzej w terenie. O ile z początku były nawet drogowskazy, to potem ich brakło. A ścieżki rozchodziły się w różne strony
Ścieżka była coraz węższa, aż w końcu trudno było jechać. Ucieszyłem się słysząc jadące w oddali samochody. Ale gdy już dopchałem rower, okazało się, że to autostrada, ogrodzona płotem. Chcąc, nie chcąc musiałem zawrócić i brnąć z powrotem. W końcu znalazłem przepust, którym przejechałem pod autostradą. Z tego wszystkiego nawet nie chciało mi się robić zbyt wielu zdjęć
Potem dotarłem do drogi nr 27, która była moim celem. Przeciąłem ją i pojechałem dalej
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.