W zachodnim skrawku Wrocka

Jakieś 30 lat temu byłem już w Leśnicy (oczywiście pomijając tranzytowe przejazdy pociągiem). Zawsze lubiłem zwiedzać mało znane dzielnice miast, nazywam to „mniej atrakcyjne turystycznie”. Nie pomniejszam znaczenia takich miejsc jak Leśnica, ale turyści odwiedzający Wrocław, zazwyczaj „kręcą się” między Świdnicką a Ostrowem Tumskim.

Dlatego tym razem z towarzyszącą mi żoną, ponownie odwiedziłem tę dzielnicę. Leśnica – oddalona od centrum Wrocławia ok. 10 km – istniała już jako osada w XII wieku. Później, przez wiele lat była miasteczkiem. W 1928 r. włączono ją do granic miasta.
Główna ulica – Średzka

Zbieg ulicy Średzkiej i Płońskiego, tuż przy pętli tramwajowej

Pogoda się klaruje

Wrocław przywitał nas ciepłą, ale pochmurną pogodą. Po jakimś czasie pojawił się nawet deszcz…

Plac Powstańców Wielkopolskich nieopodal dworca Wrocław Nadodrze

Na Moście Zwierzynieckim już mokro

Przystanek przy Placu Grunwaldzkim. Słońce powróciło…

Trzy ujęcia wrocławskiego Rynku

Ul. Świętego Mikołaja

Przystanek na początku ul. Legnickiej, z którego pojechaliśmy do Leśnicy. Więcej o tym w następnym poscie

Zapach Nadodrza

Po siedmiu latach wróciłem na stację Wrocław Nadodrze. Co się zmieniło? Przyznam, że niewiele. Nawet zapach podziemnego tunelu pozostał ten sam. Nie da się tego zapomnieć 🙂 Poniżej aktualne foty, a w linku zdjęcia sprzed kilku lat.
Budynek od strony Placu Staszica


Wnętrze budynku

Widok z peronu pierwszego