W zasadzie planowałem dziś zamieścić pierwszy wpis z kolejnej (ubiegłorocznej) wyprawy. Ale zmieniłem plany, gdy dzisiaj wieczorem, przypadkiem wyjrzałem przez okno. Ujmujący widok wschodzącego księżyca sprawił, że szybko sięgnąłem po aparat. Zobaczyłem taki widok:


Kilkanaście minut później niebo przedstawiało się już w innych barwach



