Kutno to miasto liczące ponad 45 tys. mieszkańców (chociaż w 1995 zanotowano rekordową liczbę – prawie 51 tys.) Przygotowując się do zwiedzania przeczytałem gdzieś, że w zupełności wystarczą na to 2-3 godziny. I rzeczywiście tyle nam to zajęło. Kutno nie posiada jakichś szczególnych atrakcji turystycznych, toteż wiele przewodników po Polsce pomija je. Niemniej na pewno, jak każde inne miasto – zasługuje na to, żeby „wpaść choć na chwilę”. Oprócz Rynku , który pokazałem w ostatnim wpisie zwiedziliśmy najbliższe uliczki centrum miasta.
ul. Sienkiewicza
Deptak na ul. Królewskiej

Plac Wolności

Jana Pawła II

Ul. Kościuszki


Ul. Barlickiego


Jedne z ważniejszych ulic Kutna – Królewska i Barlickiego biegną równolegle do siebie. Łączą je wąskie przesmyki, pełne sklepików i punktów usługowych. Oto dwa z nich. Uliczki: Nawrot oraz Icchaka Pereca


A to już miejski park



Na koniec przepływająca przez Kutno rzeka Ochnia, którą przekraczaliśmy w drodze na pociąg – przy ul. 1 Maja









