Po krótkim pobycie w Rembertowie, jeszcze tego samego dnia znalazłem się na przeciwległym końcu Warszawy – na Włochach. Nie tak dawno pokazywałem zdjęcia z wiosennej wyprawy do stolicy, ale były to fotki zrobione z okna pociągu. Tym razem postanowiłem pójść „bardziej w głąb”
Najpierw jednak stacja kolejowa Warszawa Włochy. Budynek oddalony jest kilkadziesiąt metrów od torów i peronów. Jest niepozorny, częściowo zaadoptowany przez punkty handlowe, poza tym trochę się gubi wśród innych budyneczków na placu „bazarowym”

Budynek wewnątrz. Maleńka poczekalnia, kasa oraz dwa, przelotowe wejścia

Zdjęcia zrobione z mało używanego peronu pierwszego


Na peronie drugim

