Kolejny cel warszawskiej wyprawy został zrealizowany: sfotografowałem dworzec Warszawa Gdańska, o czym pisałem wczoraj. Po rozejrzeniu się po najbliższej okolicy pora wyruszyć dalej. Do wyboru miałem: pociąg, metro, autobus lub tramwaj
Ul. Słomińskiego widziana z wiaduktu (ul. Mickiewicza)


A to już na wiadukcie przy ul. Mickiewicza i przystanek autobusowy, z którego ruszyłem dalej. Na ścieżce rowerowej mijali mnie rowerzyści, a ja żałowałem, że nie miałem ze sobą swojego dwukołowca… Padło więc na autobus

