Ponad półtora roku temu pisałem o uszkodzonym wiadukcie kolejowym w Żaganiu (zob link) W czasie długich miesięcy „nic nie robienia” miałem już obawy, czy linia z Żagania do Bieniowa nie będzie zamknięta, czy opłaca się remontować wiadukt, by raz na kilka dni mógł przejechać tędy pociąg. Jeszcze bardziej się zmartwiłem, gdy na początku lutego wiadukt znikł – czy to początek końca?
Na szczęście – jeżdżąc „pod wiaduktem” dwa razy dziennie, zauważyłem, że coś się zaczyna dziać. Okazuje się, że właśnie odbywa się naprawa wiaduktu. Oto krótka fotorelacja:




Wycięto nawet gęstą roślinność i wyrównano zbocze nasypu

Widok z nasypu



Te drewniane elementy to szalunki z gotowym do zalania zbrojeniem. A zatem, prawdopodobnie wiadukt będzie podwyższony, aby uniknąć podobnych wypadków, jaki miał miejsce latem 2012 roku

Wydaje mi się, że linia jest ratowana głównie dlatego, że ma znaczenie strategiczne. Niedaleko za wiaduktem odbiega bocznica wiodąca do koszar. Zainteresowanych odsyłam do tego artykułu















