Spędzając jakiś czas w Koninie Żagańskim niestety nie napotkałem żadnego konia, chociaż wydaje się, że nazwa miejscowości pochodzi właśnie od tych zwierząt. Za to wiele mechanicznych krążyło po szosie.
Konin powitałem z uśmiechem na ustach. A to za sprawą tego znaku, który mnie nieźle rozbawił. Aż musiałem zawrócić, żeby zrobić mu zdjęcie

Widok na konińskie zabudowania


Jest też trochę zabudowy zwartej – tu obok przystanku miałem dłuższą przerwę. A także dużo zieleni…



Droga do Wilkowisk
