Osobiście nie pamiętam czasów świetności tej stacji. I nic dziwnego – ostatni pociąg pasażerski wyjechał z Gozdnicy prawdopodobnie w 1962 roku, bez mała pięćdziesiąt lat temu. Chociaż towarowe kursowały jeszcze długo potem, chyba głównie do tutejszych zakładów ceramicznych. Dziś resztki torów są przykryte „dywanem” roślinności, chociaż budynek (zamieszkały przez lokatorów) trzyma się w miarę dobrze.
Tak przedstawia się stacja w Gozdnicy od strony ulicy. Typowy, charakterystyczny budynek, który nawet dla laika nawet na pierwszy rzut oka będzie kojarzył się z koleją.

A to z drugiej strony torowiska. Oczywiście z różnokolorową roślinnością na pierwszym planie. I tak dobrze, że tory nie dość, że jeszcze istnieją, są nawet widoczne

Trochę inna perspektywa. Tory obok stacji stopniowo zasypywano, aż powstała ubita droga

Widoczna tu jasna „ścieżka” to powoli murszejący peron

To zdjęcia robiłem stojąc na torze za peronem. Widać, że tabliczka z nazwą stacji jeszcze dobrze się trzyma. Natomiast przy budynku postawiono płot, wytyczający mieszkańsom budynku dosyć „ciasne” podwórko

Gozdnica była stacją końcową. Tu szlak dla pociągów pasażerskich się kończył. Natomiast składy towarowe jeździły jeszcze dalej do pobliskich zakładów. Tę drogę przecinają cztery takie bocznicowe tor.
