Początek sierpnia, pierwszy dzień urlopu i od razu wyjazd. Pogoda sprzyja – szkoda czasu! Spakowani wyruszamy i mijamy pierwsze miasto – Kożuchów. Byłem tam już nie raz, fotografowałem już ulicę 1 Maja, którą jedziemy
Po raz kolejny przejeżdżam przez Kożuchów drogą, która jest najprostsza, najwygodniejsza i najbezpieczniejsza – czyli ścieżką rowerową. Widok w stronę Żagania. Budynek dawnej stacji – praktycznie bez zmian…
Widok w kierunku Nowej Soli. Przy dawnej linii kolejowej działa duża fabryka Ante-Holz, produkująca drewniane elementy ogrodowe
I tak doczekałem się postu nr 2200 na moim blogu 🙂
Wyjazd z Kożuchowa w kierunku Żagania, ścieżką rowerową, która biegnie po dawnej linii kolejowej. Dzięki budowie ścieżki rowerowej zyskała też na estetyce najbliższa okolica. Można to zauważyć porównując moje zdjęcia ze screenami aplikacji Google Earth. Pierwsze zdjęcie to przejazd kolejowy przez ul. Moniuszki – jakieś 600 metrów od punktu, gdzie odpoczywałem (link). A pod nim screen sprzed 9 lat
Kolejny przejazd kolejowy – przy ul. Polnej. Cała ulica wygląda dziś zupełnie inaczej niż kiedyś
I dalej w drogę… do Stypułowa, gdzie ścieżka rowerowa się kończy. Potem kilkanaście kilometrów drogami 😦 do Żagania
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.