Została czerwona linia

Ostatnio pisałem, że Elektrownia Warszawa na Powiślu powstała w roku 1904. Jednak bocznicę kolejową doprowadzono tu ze stacji Warszawa Gdańska dopiero w latach 1922 – 1924. Jak więc wcześniej dowożono węgiel? Zapewne dostępnym wówczas transportem, jakim były furmanki, możliwe też, że barkami po Wiśle.
Korzystając z dostępnych map, zaznaczyłem na poniższych zdjęciach przybliżony przebieg torów bocznicy na terenie elektrowni.
Ulica Leszczyńska, możliwe, że przed wojną była drogą wewnętrzną elektrowni. Tor przecinał ją tak, jak zaznaczyłem czerwoną linią

Dalej tor biegł tuż obok tego zabytkowego już budynku. Widok od strony ul. Dobrej

Ślad bocznicy na terenie elektrowni, widziany od ulicy Zajęczej

W internetowych archiwach znalazłem ciekawe zdjęcia z elektrowni sprzed roku 1930 oraz zrobione już po wojnie – w roku 1968.
Po opuszczeniu elektrowni, tor bocznicy zataczał duży łuk niedaleko pomnika Syreny i wzdłuż Wisły – dzisiejszymi bulwarami – biegł do Warszawy Gdańskiej. Również to zdjęcie znalazłem (link). Żałuję, że nie zrobiłem zdjęcia tego miejsca „dzisiaj”.

Nalot nad elektrownią

Planując wyjazd do Warszawy, zamierzałem zobaczyć dawną elektrownię na Powiślu. Byłem już prawie na miejscu, gdy rozpoczął się… nalot

Bardzo nisko, bardzo głośno, bardzo szybko… Okazało się, że są to próby przed defiladą, która miała się odbyć za kilka dni – 15 sierpnia

Po nalocie zająłem się elektrownią. Została zbudowana w 1904 roku, a energię elektryczną wytwarzała do lat 90. Nie tak dawno, bo w 2020 roku, po remoncie została zaadoptowana na galerię handlowo – usługową. Jest to kompleks dziewięciu budynków, z których pięć to obiekty nowe, a cztery historyczne. Do budowy użyto cegieł wypalanych dawnymi, tradycyjnymi metodami, a przedmioty odzyskane z budynków elektrowni zostały wykorzystane do stworzenia unikatowych dekoracji wnętrz. Oto kilka zdjęć

Oto jeden z oryginalnych budynków dawnej elektrowni. Odbudowano też charakterystyczne, górujące nad Powiślem kominy

Kangur mechaniczny z małym w torbie 🙂

W latach 1922–1924 do elektrowni doprowadzono bocznicę kolejową ze stacji Warszawa Gdańska. Będzie o tym nieco w następnym wpisie. Zapraszam

Wiślana część stolicy

W tym roku będąc w Warszawie sporo błąkałem się po Powiślu. Jest tam dużo ciekawych miejsc, bardzo też lubię bulwary nad Wisłą…
Zaczniemy jednak od Wybrzeża Kościuszkowskiego i ogólnej panoramy Powiśla

Idąc bulwarem…. Most Poniatowskiego, Wisła i fragment korony Stadionu Narodowego

Ulica Dobra oraz Solec (w lewo) widziane z wiaduktu kolejowego

Ulica Tamka. Jej nazwa, pochodząca z XVIII wieku wskazuje na wały przeciwpowodziowe, czyli groble budowane niedaleko brzegów Wisły

Ulica Karowa. Kara – to dawniej był wóz do wywożenia śmieci. Tutaj w XVIII wieku powstała zajezdnia taboru i stajnia przedsiębiorstwa, które się tym zajmowało – stąd nazwa ulicy. Jest tu też fragment spirali, która przenosi nas na wyższy poziom. Dlatego też wybudowano wiadukt ciekawie ozdobiony

Idąc ul. Karową w stronę Krakowskiego Przedmieścia zobaczyłem sporo leżących, odciętych znaków drogowych. Ekipa ludzi właśnie pracowała nad wycinaniem kolejnych. Tajemnica tego procederu wyjaśniła się, gdy ujrzałem tabliczkę, na której przepraszano za utrudnienia w ruchu, z powodu kręcenia w tym miejscu zdjęć do filmu…

Trochę oddalamy się od Powiśla: Aleja Solidarności i trasa W-Z – pierwsza większa inwestycja komunikacyjna w powojennej stolicy. Oddano ją do użytku w 1949 roku

Nieodłączny element trasy W-Z czyli tunel przebiegający pod Krakowskim Przedmieściem. Ma 196 m długości

I nieco z oddali…

Trasa W-Z od strony Wisły

Gołębiowski na balustradzie