20 kilometrów miasta

Jadąc pociągiem przez Częstochowę mijamy 20 km miasta. Północna granica zaczyna się kawałek za przystankiem Rząsawa a miasto kończy na granicy z Blachownią.
Kilka zdjęć z trasy: Częstochowski Park Przemysłowo -Technologiczny przy Wałach Dwernickiego

Przejazd przez ul. Kiedrzyńską. W lewo Wały Dwernickiego

Aleja Jana Pawła II jako DW 483 oraz charakterystyczne wieżowce

Dwernickiego po raz kolejny

A to zachodnie tereny Częstochowy. Dzielnica Podjasnogórska i ulica Pułaskiego przy Zaciszańskiej i Herbskiej

Ulica Główna niedaleko skrzyżowania z przejazdem kolejowym na Przestrzennej

Ulica Przejazdowa. Ten czarny budynek to Wigolen – producent agrotkanin i włóknin. Jeszcze kilka lat temu był to bardzo zaniedbany obiekt

Ulica Przejazdowa przy Spółdzielczej. To już Dzielnica Gnaszyn – Kawodrza. Gnaszyn i Kawodrza to były dwie odrębne wioski istniejące już w XIV wieku. Już w XV wieku w Gnaszynie wydobywano rudę żelaza i wytapiano z niego metal

Nadal ul. Przejazdowa – tym razem przy zbiegu z Marynarską. Na końcu widać czerwone bramy remizy OSP Częstochowa Gnaszyn

Kilometr dalej kończy się Częstochowa a zaczyna miasto Blachownia. Następne 7 km znowu będziemy jechać wzdłuż drogi…

Pochowani na Stradomiu

Częstochowa Stradom to druga co do wielkości stacja w mieście, kilkakrotnie już ją fotografowałem.
Stację wybudowano na początku XX wieku – prawdopodobnie w roku 1903. Pierwotna lokalizacja stacji i budynku była nieco inna – położona była jakieś 700 m na zachód od obecnej. Tamten budynek nie zachował się – nie znalazłem żadnych starych zdjęć.
W obecnym budynku oprócz miejsc obsługi pasażerów, znajduje się niewielki bar oraz Muzeum Historii Kolei.
Dziś kolejne zdjęcia ze Stradomia

W roku 2009 na terenie dworca odkryto szczątki 16 ciał ludzkich z czasów II wojny światowej. Znalezione kości należą prawdopodobnie do ofiar, które straciły życie podczas niemieckich transportów kolejowych. Taki krótki, smutny epizod, który znalazłem… Poniżej nastawnia oraz towarowa część stacji Częstochowa Stradom

Nowe nie zawsze lepsze

Pierwszy dworzec  w Częstochowie wzniesiono w latach 1845–1846 podczas budowy kolei warszawsko – wiedeńskiej, a kształtem przypominał lokomotywę – jego środkowa część miała piętro i kwadratową wieżę, natomiast boczne pawilony były parterowe. W 1852 zainstalowano na dworcu telegraf. W 1873 roku dworzec został powiększony, a na początku XX wieku całkowicie przebudowany.
Jak wyglądał pierwotnie tego nie wiadomo, nie znalazłem żadnych zdjęć. Jest tylko fotka z roku 1910 ale to już zapewne po przebudowie.
Tymczasem niedawno widziałem współczesny budynek dworca w Japonii – ten naprawdę przypomina parowóz (link).
Obecnie budynek dworca w Częstochowie ponownie jest remontowany, a w zasadzie częściowo burzony i będzie stawiany od podstaw. Chociaż nie jest wcale stary – ma około 30 lat. Czy nowy będzie lepszy? Zobaczymy. Budynek stacji Poznań Główny (tzw. chlebak) ma zaledwie 12 lat i już przymierzają się do jego wyburzenia. A nowo otwarty dworzec Warszawa Zachodnia również nie uchodzi falom krytyki.
Na zdjęciach widać rusztowania remontowanego dworca w Częstochowie

Okolice stacji – lokomotywownia…

… oraz nastawnia dysponująca CO. Zdjęcie nie bardzo mi się podoba, ale zamieściłem, by pokazać jak została przemalowana. Poprzednia wersja – z niebieskim pasem i dużą nazwą stacji była moim zdaniem ładniejsza (zobacz 3 zdjęcie). A więc nowe nie zawsze oznacza lepsze