Plaża i dynamit

Usłyszałem gdzieś, że w Nowogrodzie Bobrzańskim – nad Jeziorem Krzystkowickim jest niewielka, ale fajna plaża. Postanowiłem ją więc odwiedzić. Potem okazało się jednak, że plaża nie jest w Nowogrodzie, ale na terenie pobliskiej wsi Dobroszów Mały.
O ile przez Dobroszów Wielki, leżący po drugiej stronie Bobru przejeżdżałem dziesiątki razy (niestety nie mam zdjęć) to w Małym jestem po raz pierwszy. Prowadzi tu jedna droga i to polna. Taką przyjechałem z Żagania, pokonując ponad 15 km. Wioska wygląda tak:

Po dalszych 3 km dotarłem do plaży. Łatwo nie było: najpierw trzeba okrążyć jezioro. Jest ono z trzech stron praktycznie niedostępne – podzielone na prywatne działki i odgrodzone. Jedyny dostęp jest od strony północnej – tutaj jest ta plaża. Drogi kręte, zagmatwane… ale po chwili błądzenia trafiłem!

Jedyne zaplecze socjalne. Niestety nie ma ławek ani nawet stojaków na rowery. Musiałem ciągnąć mój wehikuł przez całą plażę

Zaraz za jeziorem, jadąc w stronę Nowogrodu Bobrzańskiego natknąłem się na znajomą tablicę. Nie wiedziałem, że już tutaj zaczynał się teren niemieckiej fabryki amunicji i materiałów wybuchowych – Dynamit Aktien Gelellschaft. Zwiedzałem to miejsce kilka lat temu (link). Tu również stoją pozostałości tej fabryki

Energetyczna współpraca

Elektrownia wodna Gorzupia znajduje się ok. 14 km na północ od Żagania. Wcześniej mijałem też elektrownię Grajówka.
W tym miejscu jeszcze nie byłem – tzn raz byłem, ale po drugiej stronie Bobru. Właśnie tam stoi Elektrownia Gorzupia I. Widać też nieliczne zabudowania Gorzupi – ta część wsi nazywa się Młyniska

Natomiast po tej stronie rzeki znajduje się elektrownia Gorzupia II. Obie tworzą jakby kompleks. Za tym spiętrzeniem (lewa strona zdjęcia) jest niewielka wyspa, a na pierwszym planie odnoga Bobru

Znalazłem w internecie taką informację, którą w całości zamieszczam:
„Siłownię, zlokalizowaną na prawym brzegu rzeki wybudowano w 1911 r. aby zaopatrywać w energię pobliski młyn. Takie rozwiązanie uniemożliwiło pełne wykorzystanie potencjalnych możliwości energetycznych rzeki w tej lokalizacji. Po wyposażeniu w 1935 r. siłowni w generatory o łącznej mocy osiągalnej 600 kW, elektrownia pracuje do dnia dzisiejszego. Jednak od chwili uruchomienia elektrowni na drugim brzegu, jej rolą jest przechwytywanie nadwyżek przepływu rzeki niezagospodarowanych przez Gorzupię II”.

Błąd na mapie

Przejeżdżając rowerem przez Rudawicę, nie raz już planowałem sprawdzić jak wygląda przeprawa przez rzekę Kwisę, pomiędzy Rudawicą a miejscowością Dobre nad Kwisą. Nigdy jednak nie miałem na tyle czasu, żeby tam zahaczyć. Teraz się udało.
Okazuje się, że to, co na mapach oznaczono jako przeprawa – bród, nie istnieje. O ile na mapach zaznaczono linią ciągłość przejazdu – jest to błąd!

To miejsce wygląda tak, jak na poniższych zdjęciach. Rzeka dosyć szeroka, dużo wody i wysoki i zarośnięty brzeg od strony Dobrego nad Kwisą.
Przed wojną ta strona rzeki, po której stoję to jeszcze było Dobre nad Kwisą – był tu jakiś folwark – był także most łączący oba brzegi. Obecnie ta strona należy już do wsi Rudawica. Dobre nad Kwisą zaczyna się za rzeką, która stanowi granicę.
Zastanawiam się też, czy ktoś mieszka w tej wiosce. Na mapach są tylko zabudowania wojskowe i jeden dom poza nimi.
Do miejscowości Dobre nad Kwisą można dojechać tylko jedną drogą – od strony Trzebowa. Jechałem tam kiedyś, ale okazuje się, że po kilku kilometrach droga się kończy bramą do koszar. Trzeba było zawracać.
Jedyne ciekawe informacje o tej wsi znalazłem w internecie – tutaj 
A to ten bród – nie do przebycia…

A to zdjęcia robione jeszcze latem. Tomaszowo i pas startowy dawnego lotniska wojskowego. Więcej zdjęć z tych terenów mnożna zobaczyć tutaj 

A to już polna droga przez Bożnów, którą wracałem do domu. To ta droga, przy której parę lat temu rosły piękne maki (link). Dziś już po sezonie 🙂

Fragment ścieżki wysoko trawiastej 🙂