Gdzieś w Żaganiu i okolicach. Kwiecień…




No… nie tylko w bieli




Gdzieś w Żaganiu i okolicach. Kwiecień…




No… nie tylko w bieli




Co jakiś czas staram się odwiedzić dawną lokomotywownię w Żaganiu, a raczej to, co po niej zostało. A zostało niewiele. Trawa, drzewa, krzaki za kilka lat zapewne opanują cały ten teren, łącznie z torami, które się jeszcze ostały.
Na przykład w miejscu, w którym kończy się widoczny tor była kiedyś obrotnica. Dla porównania, jak miejsca z poniższych zdjęć wyglądały jeszcze 10 lat temu, można zobaczyć tutaj

Tor, przy którym stały dystrybutory do tankowania lokomotyw

Jakiś magazyn, przy którym biegnie ślepy tor

Dawny budynek biurowy – jeden z nielicznych, który się zachował. Nawet w niezłym stanie, ale póki co nie jest chyba wykorzystywany

Przy biurowcu również tory – na tych już tworzy się las





Zbiorniki z paliwem do lokomotyw, tutaj podjeżdżały cysterny… Stan poprzedni również w powyższym linku

Stary dźwig – również jeszcze żyje…

Na dawnej Sekcji Przewozów Towarowych nadal odbywa się przeładunek kruszca z pobliskich kopalni

Torowiska stacyjne

Tablica – nie wygląda na starą i zniszczoną. Widocznie odstawianie wagonów nadal tu się odbywa

Zachodzące słońce, gdzieś między Pieńskiem a Iłową



Kolej w Polsce i na świecie - materiały archiwalne i aktualne
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Nieprofesjonalnie, ale z sercem o łazęgowaniu wszelakim.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Zdjęcia ludzi spotkanych na szlaku codziennej gonitwy.
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.
Fotoblog podróżniczo - kolejowy
Żary, Łużyce, bliższe i dalsze okolice
Fotoblog podróżniczo - kolejowy