Styczeń i luty były zimne, mroźne, było też trochę śniegu. Pięknie wygląda śnieg oblepiający gałęzie drzew. Nie pamiętam, gdzie to zdjęcie było zrobione…
Któregoś dnia śnieg był mokry i lepki, więc bardzo dobrze widać było na nim ślady. Takie napotkałem w ciągu kilkunastu minut spaceru
Przez jesień i zimę zamieszczałem zaległe zdjęcia z letnich podróży, aż wreszcie zamieściłem je wszystkie. Teraz wygrzebuję z lamusa coś, co jeszcze można pokazać, zanim pojawią się nowe zdjęcia. Na szczęście pogoda coraz lepsza, więc będzie można wyciągnąć rower i gdzieś pojechać. Dziś trochę zwierzyńca. Kotek, hasający w Żaganiu, chyba gdzieś przy ul. Kolejowej
Pewnego letniego dnia, gdy chciałem wejść do domu, ujrzałem takiego chrząszcza. Był duży – miał ok. 7-8 cm. Nie wiem jaki to gatunek, bo na owadach się nie znam – ale zdziwiłem się, dlaczego wspina się po elewacji budynku. O ile pamiętam przeniosłem go na bardziej przyjazny teren – na łono natury 🙂
Lubię stacje kolejowe w nocy. Aczkolwiek ruch jest zazwyczaj niewielki. Na przykład w Żaganiu między północą a 4:30 nie ma żadnego pociągu. A w Warszawie Zachodniej, która jest największą stacją w Polsce (obsługuje około 1000 pociągów na dobę) taki zastój jest między godziną 1 a 3 w nocy. Pamiętam czasy (lata 70/80) kiedy to w nocy jeździło przez Żagań trochę pociągów. Patrząc na rozkład jazdy z 1979 mieliśmy takie pociągi: 1:10 do Sanic 2:30 do Gubinka 2:40 do Eisenach 2:50 do Krakowa 3:00 do Lubska 3:10 do Szczecina 3:45 do Głogowa 4:15 do Jeleniej Góry 4:20 do Poznania Czyli całkiem sporo. Dziś można co najwyżej przyjść wieczorem popatrzyć na pociągi. Poniższe zdjęcia zrobiłem po godz. 20:00 Budynek stacji
I na peronach
Najwięcej pociągów odjeżdża z peronu 1
Zabytkowy parowóz Ok1-198
A to kilkaset metrów za stacją – grupa torów towarowych w kierunku Bieniowa
Blog o rodzinnych podróżach- tych całkiem bliziutkich i tych troszkę dalszych. Gdyńska rodzina- rodzice i troje dzieci (2004,2006, 2009) wędruje przede wszystkim po Polsce, ale nie tylko i opisuje swoje doświadczenia.