Na bezludnej wyspie

Poniższa mapka pokazuje, jak wygląda układ rzeki Bóbr płynącej przez Żagań. Dziś zwiedzam tę większą wyspę. Istotnie jest bezludna, nie ma tu mieszkańców. Jest tylko przedwojenny basen (w remoncie) oraz ruiny fabryki zamrażarek „Zamex”

Tradycyjnie zaznaczyłem punkty, z których robiłem fotki
1. Rozwidlenie rzeki (w prawo) oraz kanału technicznego (w lewo)

2. Próg wodny. Przed wojną można było przejść na drugą stronę, potem tę część rozebrano

Spieniona woda po „niższej” stronie Bobru

3. Wzdłuż brzegu rzeki przebiega ścieżka, z której korzystają spacerowicze i rowerzyści

Po drugiej stronie naniosło piasku, na którym można na chwilę odpocząć

Widać stąd tzw. „park górny” po drugie stronie rzeki. Jego nazwa pochodzi stąd, że brzeg jest położony wysoko, a poza tym w XIX wieku ta część parku została uformowana na styl górski

4. Najdalej oddalona część wyspy

Jest to miejsce naprzeciw stacji kolejowej. Teraz, gdy nie ma jeszcze liści na drzewach jest widoczny budynek (po prawej stronie) oraz wiaty peronowe (z prawej). Trochę pod słońce…
Prawdopodobnie w II połowie XIX w. wybudowano gdzieś w tym miejscu most, aby właściciele żagańskiego pałacu mieli skrót do nowo otwartej stacji kolejowej

5. Zdjęcia zrobiona naprzeciw czesalni wełny „Poltops”

6. Ostatnie miejsce – obok „mostu kolejarzy”