Przez jesień i zimę zamieszczałem zaległe zdjęcia z letnich podróży, aż wreszcie zamieściłem je wszystkie. Teraz wygrzebuję z lamusa coś, co jeszcze można pokazać, zanim pojawią się nowe zdjęcia. Na szczęście pogoda coraz lepsza, więc będzie można wyciągnąć rower i gdzieś pojechać.
Dziś trochę zwierzyńca. Kotek, hasający w Żaganiu, chyba gdzieś przy ul. Kolejowej


Pewnego letniego dnia, gdy chciałem wejść do domu, ujrzałem takiego chrząszcza. Był duży – miał ok. 7-8 cm. Nie wiem jaki to gatunek, bo na owadach się nie znam – ale zdziwiłem się, dlaczego wspina się po elewacji budynku. O ile pamiętam przeniosłem go na bardziej przyjazny teren – na łono natury 🙂
