Czy jest suchy chleb?

Dla konia 🙂 – jak mówi cytat ze starego, polskiego serialu. Jestem 9 km przed Żarami i dojeżdżam do wsi o nazwie Suchleb. Również posiada ona swoją łużycką nazwę – Suchy Kleb, Miała też później niemiecką nazwę Zukleba. Miejscowość łączy się z Lipinkami Łużyckimi, tworząc jednolitą całość. Ale do Lipinek nie będę jechał.
Właśnie w Suchlebie dogoniły mnie chmury, z których zaczął padać deszcz. Chwilę poczekałem na przystanku autobusowym, ale zaraz pojechałem dalej

Ja w prawo…

Końcówka wsi. Przejechałem mały mostek nad rzeką Lubszą – widok na rozlewisko rzeczne

Kolejny etap jazdy: 3 km lasem i 3 km na pograniczu lasu i łąki. Docieram do Sieniawy Żarskiej. To duża wieś – mieszka tu ponad 1,2 tys. osób – posiada szkołę i stację kolejową

W sklepiku wiejskim zaopatrzyłem się w coś do jedzenia i picia. Tuż obok zauważyłem stojącą nieruchomo kobietę o czarnych włosach 🙂

Po deszczu znowu wyszło słońce, które towarzyszyło mi do samego Żagania. Chyli się już ku zachodowi – jest połowa września, przed godziną 18

Noblista z Cybalina

Rowerowa wędrówka przez Łużyce. Łużyce są krainą historyczno – geograficzną, usytuowaną pomiędzy Kwisą a Łabą – a zatem zahacza też o zachodnie, przygraniczne tereny Polski.
Wracając do Żagania spod niemieckiej granicy, mijam miejscowości województwa lubuskiego, które również leżą na łużyckich terenach.
Jedną z nich jest Niwica. Jej łużycka nazwa to Cybalin. Z tej wsi pochodzi Walther Nernst – niemiecki fizyk i chemik. W 1920 r. otrzymał nagrodę Nobla za pracę w dziedzinie termochemii. Obecnie mieszka tu 400 osób

Jakieś 3 km dalej w stronę Żar, mijamy niewielki Mieszków, liczący około 110 mieszkańców. Po łużycku wieś zwie się Bjenisow

Nie da się przejechać obojętnie obok takiej ozdoby

Chociaż od wyjazdu z geoparku Babina zaczęło świecić słońce, to jednak na horyzoncie pojawiają się ciemne chmury, który mnie szybko gonią

Jadąc dalej na wschód mijamy Grotów – który wielkością można przyrównać do Niwicy

Jak widać z jednej strony jeszcze błękitne niebo, ale za to z przeciwnej…

Wiejska świetlica

Kolejka kopalniana w Czaplach

Kilka wiosek, w których zatrzymałem się na chwilkę w drodze powrotnej z Łęknicy do Żagania. Miejscowości są małe, niewiele o nich można napisać.
Jedna z nich to Nowe Czaple – 2 km na północ od Łęknicy. Główna ulica – Kopalniana

Zarówno w Łęknicy, jak i w okolicznych miejscowościach – oprócz normalnych torów, była jeszcze sieć kolei wąskotorowych, które obsługiwały kopalnie węgla brunatnego oraz fabryki Lubuskich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych. Chyba dla upamiętnienia tego, ktoś udekorował swój dom taką miniaturową kolejką. Dziś nie wozi węgla ani gliny – pracuje jako kwietnik 🙂

Kawałek dalej jest następna wieś – Czaple

Co się zmieniło w ciągu kilku godzin? Pogoda! Wreszcie przebiło się słońce. Niestety chmury jeszcze wrócą o czym wkrótce napiszę

O ile w obu Czaplach kiedyś już byłem – we Włostowicach jestem po raz pierwszy

Moją uwagę przykuł ręcznie namalowany napis na przystanku autobusowym