Po pięciu latach wracam do Łęknicy, by ponownie zrobić kilka zdjęć i zaobserwować, jakie tu zaszły zmiany.
Oto wjazd na stację od strony Tuplic. Stacja znajdująca się w południowo – wschodniej części miasta miała kiedyś 5 torów. Niektóre rozebrano już w latach 70

Dziś jak widać cały teren stacji jest praktycznie zarośnięty

Rampa przy dworcowym magazynie. Niektóre moje poprzednie fotki stacji można zobaczyć tutaj

Dawny peron – dziś podwórko

Widok od ul. Dworcowej. W budynku nadal trwa handel materiałami budowlanymi, znajduje się tu bowiem sklep PSB. Tylko reklama na bocznej ścianie zmienia się co jakiś czas

Widok ze stacji w stronę granicy państwa. Stąd na lewo i prawo odchodziły różne tory. Południową część Łęknicy pokrywała sieć torów do różnych zakładów, m.in. kamionkowni i szamotowni należących do Lubuskich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych i Budowlanych, huty szkła oraz Kopalni Węgla Brunatnego „Przyjaźń Narodów” (Babina). Wiele cennych materiałów, zdjęć i map znajduje się w książce pt: „Dawne górnictwo i kolejnictwo na terenie Łuku Mużakowa”, której jestem szczęśliwym posiadaczem. Szczęśliwym – bo nakład publikacji był niewielki

Przejazd kolejowo – drogowy przez ul. Kościuszki. Za widocznym drzewem i stacją benzynową rozpoczynał się teren huty szkła „Vitrosilicon”

Widoczny na zdjęciu budynek to prawdopodobnie dawne zakłady gliniane i kamionkowe zlikwidowane tuż po II wojnie światowej. Tutaj biegły 2 tory: szlakowy (z tyłu) i bocznica do huty szkła „Vitrosilicon” (z przodu). Prawdopodobnie był jeszcze tor do rampy w czasie działania zakładu. Rampa była w miejscu obecnej dobudówki, a jeszcze kilka lat temu wyglądała tak

Ostatnia prosta do mostu granicznego

I oto on. Most kolejowy o rzadko spotykanym, łukowym przebiegu. Podczas remontu zaznaczono ślad biegnącego tędy toru

Rzut oka na Nysę Łużycką…


… i pora na krótki odpoczynek i posiłek. Przede mną jakieś 55 km drogi do domu
