Plaża i dynamit

Usłyszałem gdzieś, że w Nowogrodzie Bobrzańskim – nad Jeziorem Krzystkowickim jest niewielka, ale fajna plaża. Postanowiłem ją więc odwiedzić. Potem okazało się jednak, że plaża nie jest w Nowogrodzie, ale na terenie pobliskiej wsi Dobroszów Mały.
O ile przez Dobroszów Wielki, leżący po drugiej stronie Bobru przejeżdżałem dziesiątki razy (niestety nie mam zdjęć) to w Małym jestem po raz pierwszy. Prowadzi tu jedna droga i to polna. Taką przyjechałem z Żagania, pokonując ponad 15 km. Wioska wygląda tak:

Po dalszych 3 km dotarłem do plaży. Łatwo nie było: najpierw trzeba okrążyć jezioro. Jest ono z trzech stron praktycznie niedostępne – podzielone na prywatne działki i odgrodzone. Jedyny dostęp jest od strony północnej – tutaj jest ta plaża. Drogi kręte, zagmatwane… ale po chwili błądzenia trafiłem!

Jedyne zaplecze socjalne. Niestety nie ma ławek ani nawet stojaków na rowery. Musiałem ciągnąć mój wehikuł przez całą plażę

Zaraz za jeziorem, jadąc w stronę Nowogrodu Bobrzańskiego natknąłem się na znajomą tablicę. Nie wiedziałem, że już tutaj zaczynał się teren niemieckiej fabryki amunicji i materiałów wybuchowych – Dynamit Aktien Gelellschaft. Zwiedzałem to miejsce kilka lat temu (link). Tu również stoją pozostałości tej fabryki