Dotarłem do kolejnej miejscowości. To moje 209 miasto na blogu, a nazywa się Kobyłka. Leży na linii kolejowej Warszawa – Białystok, a zatem zwiedzanie zaczniemy od stacji. Stacja została 8 lat temu nie tylko wyremontowana. Można powiedzieć, że powstała całkiem nowa – i to w innym miejscu. Nowy peron umiejscowiony jest teraz na wschód od tego starego. Gdyby porównać tamtą stację z obecną – to różnica jest kolosalna. Zdjęcie sprzed remontu można obejrzeć tutaj. A jak to wygląda dziś?




Poczekalnia na peronie. Bez drzwi, ale jakoś chroni przed deszczem czy silnym wiatrem. Oszklone ściany boczne pozwalają dojrzeć nadjeżdżający pociąg


Tam gdzieś jest Warszawa (ok. 15 km)

Widok na peron z ul. Nowej

Jakieś 2 km od stacji, w kierunku zachodnim – znajduje się jeszcze jedna stacja – Kobyłka Ossów. Nie dowiedziałem się dlaczego stacji nadano nazwę Ossów. Ossów to wioska za Kobyłką, ale położona jakieś 3 km od stacji



