Ciąg dalszy zwiedzania Wołomina. Nietypowa jest historia tutejszego rynku. W roku 1908 podarowano Ochotniczej Straży Pożarnej duży plac, na którym wybudowali swoją siedzibę oraz drewnianą wieżę. Część placu strażacy przeznaczyli na targowisko, z którego pobierali opłaty. Tak powstała namiastka wołomińskiego rynku. Dziś jest to Plac 3 Maja, a strażacy się przenieśli

Plac 3 Maja od strony ul. Mickiewicza




Plac 3 Maja od strony ul. Moniuszki

Plac 3 Maja od strony ul. Kościelnej




Budynek przy Pl. 3 Maja na rogu ulic Mickiewicza i Kościelnej


Ul Kościelna – kwiatowy balkon

Kolejne ulice: Miła i Warszawska


A to już ul. Ogrodowa



Park Wiktoryn. Zastanawiałem się skąd taka nazwa. Szukając czegoś na ten temat znalazłem tylko komentarz jakiegoś mieszkańca, który napisał, że kilkadziesiąt lat mieszka w Wołominie, ale też nie wie skąd ta nazwa się wzięła.
Natomiast sam park… to za dużo powiedziane – to taki skwerek o wymiarach 50 x 50 m na rogu ulic Legionów i Wileńskiej


Wołomiński piesek. Czym sobie zasłużył, że postawiono mu pomnik w parku? To pies, który jeździł koleją – był lubiany zarówno przez mieszkańców Wołomina jak i podróżnych, którzy codziennie go widywali w pociągu lub na peronie.
Całą tę ciekawą historię pieska można przeczytać tutaj. Jest też jego oryginalna fotka


Na koniec jedno zdjęcie zrobione po drugiej stronie stacji kolejowej. Ulica Laskowa

Podsumowując mój spacer po Wołominie dodam, że jest to moje 210 polskie miasto, które przedstawiłem na blogu. Trochę w tym roku doszło nowych miejsc, które zwiedziłem, chociaż do wszystkich miast w Polsce (a jest ich 1020 + 5 od 1.01.2026) brakuje mi baaaaardzo wiele.
Oprócz tego na blogu są jeszcze 3 miasta niemieckie: Bad Muskau, Gorlitz i Guben. Zdjęcia z tych miast można zobaczyć tutaj.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają
































