Dziś trzy stacje kolejowe, które sfotografowałem na warszawskim Ursusie. Dodam, że Ursus to imię pochodzenia łacińskiego, co w tłumaczeniu oznacza właśnie „niedźwiedź”. Stąd taki tytuł tego wpisu.
Przeglądając bloga stwierdziłem, że jeszcze nie mam żadnego wpisu, który dotyczyłby stacji kolejowej w Ursusie. Nawet w swoich archiwach nie mam żadnego zdjęcia. Jak to się stało? Ponieważ zawsze jeździłem tędy pociągami Intercity, które tylko mignęły, nie dając mi szans na fotkę. Teraz więc uzupełniam te braki.
Stacja Warszawa Ursus. Niestety nie było mi dane tutaj wysiąść, ponieważ jechałem do innego, pobliskiego miasta. Zdjęcia z pociągu



Okrągły budynek przy samych torach. Z początku myślałem, że to dawny posterunek dróżnika (tuż obok – poza kadrem – jest teraz wiadukt pod torami, ale dawniej był przejazd kolejowy). Okazało się jednak, że jest to budynek przepompowni. Są plany jego odnowienia przez Zakład Linii Kolejowych

Trochę dalej jest stacja Ursus Niedźwiadek (czyli „niedźwiedź niedźwiadek”). Wybudowano ją w 2014 roku, na potrzeby mieszkańców rozbudowującego się w pobliżu osiedla


Zdjęcie mniej ciekawe, ale za to fajny, duży zegar

Na koniec Ursus Północny. Tu wsiadałem na pociąg powrotny do centrum, mogłem się więc lepiej przyjrzeć, chociaż sporo razy widziałem stację z okna pędzącego pociągu.
Wejście na podwyższony peron od ulicy Szamoty

Widok peronów




Nie da się ukryć, że perony są już nadgryzione zębem czasu. I za chwilę od młodego człowieka, który nagrywał pociągi, dowiedziałem się, że wkrótce będzie tu remont. Na chwilę obecną jeden peron jest już odbudowany, trwa remont drugiego (link ze zdjęciem)

Po co przyjechałem do Ursusa? Aby zobaczyć, jak obecnie wyglądają tereny dawnej fabryki traktorów. Będzie o tym następny wpis.
W zakładach Ursusa było wiele bocznic i torów kolejowych, niewiele się z nich zachowało. Nie udało mi się dotrzeć do wszystkich zakamarków, ale trochę zwiedziłem.
To ślady zakładowego toru niedaleko stacji Warszawa Gołąbki. Dużo dawnych torowisk jest tak zarośniętych, że nie sposób wejść. Natomiast to zdjęcie zrobiłem pod wiaduktem na ul. Gierdziejowskiego. Widać szczątki drewnianych podkładów oraz tłuczeń. W oddali nowe bloki osiedla Gołąbki

