Idąc ulicą Kościelną w Warszawie dotarłem do skarpy nad Wisłą. I dobrze zrobiłem, bo dzięki temu zobaczyłem miejsca, których dotąd nie znałem.
Wystarczy schodami zejść w dół, by znaleźć się w Multimedialnym Parku Fontann. Jest to kompleks 4 bardzo dużych fontann, ale niestety – multimedialne pokazy nie były mi dane. Pokazy „woda – światło – dźwięk” odbywają się zazwyczaj w wieczorne weekendy. Ale przyjemnie przejść się wokół i poczuć bryzgi wody w upalny dzień




Pani, która nie boi się, że telefon wpadnie jej do wody 🙂

Na ulicy Brzozowej musiałem przyspieszyć kroku. Czaił się tam jakiś typek, który wydawał się mówić: „Zaraz ci przywalę” 🙂
A tak poważnie – jest to „pomnik siłacza” wyrzeźbiony w 1909 roku przez Stanisława Czarnowskiego

Kolejne miejsce, w którym znalazłem się po raz pierwszy: Ogrody Zamkowe. Prawdę mówiąc, gdy ostatnio byłem w stolicy (w 2016 roku) jeszcze ich nie było. Zostały zrewitalizowane i otworzone w roku 2019. A jest tu naprawdę pięknie…
Rozciągają się na tyłach Zamku Królewskiego, na skarpie – w kierunku Wisły


Można zejść na dół…

Na środku dolnej części Ogrodów znajduje się trawiasty wgłębnik, gdzie na ogromnej połaci zieleni można usiąść, zrelaksować się, czy poczytać książkę. Roztacza się stąd przepiękny widok na Starówkę, Zamek Królewski i Górny Ogród Zamkowy.


Arkady Kubickiego to budowla wzniesiona w latach 1818–1821. Arkady były integralną częścią królewskiej rezydencji


Z Ogrodów można wyjść niemal prosto na Pałac Pod Blachą, który też znajduje się u podnóża Zamku Królewskiego. W połowie XVII wieku wybudowano tu jednopiętrową kamienicę. Dopiero później budynek został przebudowany i powiększony, dodano też dwa skrzydła boczne – i taka forma zachowała się do dzisiaj. Pałac został włączony do zespołu zabudowań zamkowych z przeznaczeniem na mieszkania dla dworzan. A swoją nazwę zawdzięcza temu, że dach został pokryta blachą zamiast dachówką



