Kto i na co? Mieszkańcy małej wioski w woj. mazowieckim – niedaleko Gostynina. Chodzi o miejscowość Rybne. Piałem kiedyś, że nigdy nie było tam drogi asfaltowej (tutaj link), zresztą sam pamiętam, bo od małego dziecka jeździłem tam to moich dziadków. Aż tu nagle… jakiś rok temu mieszkańcy doczekali się asfaltowego traktu! Specjalnie wybrałem się tam rowerem, żeby na własne oczy to zobaczyć 🙂





Dawny domek moich dziadków (obecnie w obcych rękach) stoi kilkadziesiąt metrów od drogi. Wybudowany na początku lat 80, a wcześniej stał obok drewniany dom ze słomianym dachem, małymi oknami i glinianą podłogą. Taki klimatyczny, otoczony ogrodem – podobne można zobaczyć teraz tylko w skansenie. Po prawej stronie – wyschnięty, zarośnięty i zaśmiecony staw, przy którym bawiłem się jako dziecko.
Co ciekawe dom dziadków, a właściwie całe gospodarstwo (stodoła, komórki, stajnia) nigdy nie były ogrodzone płotem. Stało to tak, jak teraz widać. Jest jeszcze stara studnia (poza kadrem). Więcej o tym można przeczytać tutaj

To już końcówka wsi, tu niestety droga pozostała taka, jak była. Sporo na tym terenie jest jeszcze podobnych…


To jedna z polnych dróg prowadząca z Rybnego do wsi Baby Górne. Ma niecałe 2 km, ale pamiętam za dzieciaka, gdy tędy szliśmy wydawała mi się taka długa… bez końca

Wioski na tych terenach powstały z połączenia kilku mniejszych wsi. Nazwy części tych miejscowości nie występują na większości map, ale tutejsi mieszkańcy używają ich na co dzień. Na poniższym zdjęciu są na przykład okolice Babskiej Huty, która jest integralną częścią innej wsi


Oto kolejny przykład – Czarne Holendry. Urodził się tu mój ojciec i tak miał napisane miejsce urodzenia w dowodzie, chociaż od wielu lat Czarne Holendry są już częścią wsi Zieleniec


Droga z Rybnego do widocznej Babskiej Huty



A to już właściwy Zieleniec



