Deszczowy start

Początek urlopowego wyjazdu. Niestety pogoda deszczowa i taka będzie przez kilka dni. Wyjazd ze stacji kolejowej w Zielonej Górze. Jak zawsze przyjechałem tu trochę wcześniej, można więc pochodzić po stacji.
Budynek dworca skrapiany kroplami deszczu

Dwanaście lat temu pokazywałem lokomotywy dobrego rocznika (1966), które stoją na skwerze niedaleko stacji. W latach 1964 – 1971 w tutejszym, zielonogórskim Zastalu wyprodukowano ich 365 sztuk. Niektóre z nich do dzisiaj są jeszcze na chodzie.
A te nadal stoją jako eksponaty…

Węzeł przesiadkowy z prawdziwego zdarzenia. Prosto z autobusu miejskiego można wejść na peron 3 dworca kolejowego

Wnętrze budynku stacji kolejowej

Na peronie 2

Mój pociąg stoi jeszcze na bocznym torze…

A tu już podstawiony na peron. Rezerwacja miejsc to dobra rzecz. Nie trzeba, jak w dawnych latach się spieszyć, przepychać łokciami, aby zdążyć zająć miejsce. Teraz miejsce czeka na pasażera