Niebezpieczne zabawy

W Strzelinie wsiadłem w pociąg do Rawicza. To okazja dojechać do kolejnego miasta, bez przesiadania się we Wrocławiu. Po drodze sfotografowałem kilka wrocławskich stacji.
Wrocław Mikołajów – pokazywałem ją już przed dwoma laty . Perony znajdują się na wysokim nasypie, natomiast budynek stacji – poniżej. Dlatego widać tylko jego górną część

Wrocław Różanka – przystanek liczący sobie równo 10 lat. Powstał bowiem w 2015 roku nieopodal Cmentarza Osobowickiego. Przed wielu laty byłem w tej dzielnicy na koloniach letnich. Bazowaliśmy kilometr stąd – w szkole podstawowej (obecnie jest tam przedszkole nr 7)
A poniżej przystanek

Przez Wrocław Osobowice przejeżdżam pociągiem pierwszy raz. Spodobał mi się budynek stacji. Oto kilka zdjęć przez trochę brudną szybę

Bohomaziarze zaznaczyli swój pobyt. Ekran akustyczny biegnie przy samym torze… Niebezpieczne zabawy, szczególnie w tych czasach, gdy pociągi jeżdżą szybko i cicho

Perony kończą się pod obwodnicą autostradową

Również Wrocław Świniary oglądam po raz pierwszy. To jest ostatnia wrocławska stacja na tej linii

Również tu pseudo artyści ryzykowali swoje życie dla tych wątpliwych dzieł sztuki

Niecały kilometr za stacją. Opuszczona i zrujnowana koszarka z XIX wieku. Stoi przy przejeździe kolejowym nieopodal mostu nad rzeką Widawą

Fotoplastikon, kwiaty i oset

To ostatni post dotyczący Strzelina. Dziś pokażę ulice, którymi wędrowałem.
Ze stacji do centrum miasta szedłem ul. Bolka I Świdnickiego, ten budynek stoi na rogu ul. Piłsudskiego

Ul. Świdnickiego przy Dzierżoniowskiej

Ul. Dzierżoniowska

Okolice ronda przy Pl. 1 Maja. Podobają mi się ukwiecone skwery, takie jak te…

To ul. Kościuszki – prowadzi prosto do Rynku 

Ul. Mickiewicza i Wolności. I znowu kwiaty zdobiące miasto

ul. Wolności

Krążąc po mieście napotykałem co jakiś czas takie obiekty i zastanawiałem się co to jest. Dopiero internauci ze Strzelina uświadomili mnie – to są takie niby „fotoplastikony”. Gdy się przyłoży oko pojawi się zdjęcie, jak dany fragment miasta wyglądał dawniej. Szkoda, że nie ma żadnej tabliczki informacyjnej…

Przy ul. Podwale, gdzie rośnie sobie oset „bydlasty” 🙂 Ma ponad 2 m wysokości

Zabytkowy strzał w dziesiątkę

Nazwa miasta Strzelin pochodzi po prostu od strzały. Używana w XIX wieku niemiecka nazwa, w dosłownym znaczeniu oznacza „miasto strzał lub strzelców”. W tym liczącym około 12 tys. mieszkańców mieście jest kilka miejsc zasługujących na uwagę.
Na przykład zaraz przy Rynku stoi Dom Książąt Brzeskich, wybudowany na początku XVII wieku. Oprócz domu książąt później pełnił też inne funkcje: był siedzibą poborcy podatkowego a także sądu królewskiego. Po wojnie mocno zniszczony – nieco został odbudowany pod koniec XX wieku. Ale nie jest dostępny do zwiedzania

Półkolisty wykusz umiejscowiony w narożniku jest jednym z najstarszych elementów architektonicznych budowli

Widok na Dom Książąt Brzeskich z ul. Św. Floriana

Rotunda Św. Gotarda to bardzo stary zabytek. Kościół ten powstał w XIII albo nawet pod koniec XII wieku

Ul. Brzegowa i ruiny dawnego browaru w Strzelinie

Browar widziany w ul. Kościelnej wygląda już mniej urokliwie

Ten budynek wygląda na kościół, ale jest to filia Strzelińskiego Ośrodka Kultury. Zdjęcie zrobiłem spod muru starego browaru – wyższy niż w niejednym zakładzie karnym 🙂

Ten charakterystyczny budynek z narożnym wejściem chyba w każdym mieście jest kojarzony z pocztą. Tę w Strzelinie wybudowano pod koniec XIX wieku

Na koniec dwa dosyć ładne budynki, które chyba jednak nie są zabytkami – ale spodobały mi się.
Bank Zachodni przy ul. Książąt Brzeskich…

… oraz budynek na przeciwko poczty – obecnie jest tam pizzeria