Nie w tę stronę

Mając bilet weekendowy mogłem wsiadać do dowolnego pociągu Kolei Dolnośląskich. Plan miałem taki, by z Kamieńca Ząbkowickiego jechać w stronę Wrocławia i po drodze wysiąść jeszcze w dwóch miastach.
Gdy wszedłem na peron jakiś pociąg już stał. Na tablicy kierunkowej przewijały się stacje, przez które będzie jechał. Nie doczytałem do końca, ale wsiadłem, bo już kierownik dawała sygnał odjazdu. No i pojechałem… w odwrotnym kierunku – jeszcze dalej od Wrocławia. Czyli mój cały plan wziął w łeb. Postanowiłem wysiąść na następnej większej stacji. Była to stacja Bardo Przyłęk

Miałem nadzieję, że ruch jest tu spory i za jakiś czas będzie pociąg powrotny. Gdy wysiadłem, akurat zapowiedzieli, że zaraz przejedzie pociąg bez zatrzymywania się. To ten… popędził, że aż…

Przez chwilę zastanawiałem się co robić. Następny pociąg prawie za 3 godziny, autobusów zero, bo to dzień świąteczny. W międzyczasie sfotografowałem stację

Mała, pusta poczekalnia. Ale czynna i czysta

Nastawnia, którą sfotografowałem już w drodze powrotnej

Zamiast czekać tyle czasu postanowiłem zwiedzić miejscowość. Bardo to też miasto. A ponieważ wysiadłem na peryferiach – udałem się do centrum. Czyli mam na blogu ponadplanowe miasto – 198 z kolei. Do dwustu już bardzo blisko 🙂
Do centrum jest 1,5 km czyli nie tak daleko. Po drodze wiadukt nad torami w stronę miasta