Pałac niderlandzkiej królewny

Chociaż Kamieniec Ząbkowicki jest małym i młodym miasteczkiem (prawa miejskie od 2021 r.) to może się poszczycić jedną z największych budowli zabytkowych w Polsce. A gdy został wybudowany w II połowie XIX wieku – był największym pałacem w Europie. Ma on cztery kondygnacje, a wysokość każdej z narożnych wież wynosi 33 metry. Budowa pałacu kosztowała równowartość 3 ton złota (w przeliczeniu 500 mln złotych). Pałac powstał na zlecenie niderlandzkiej królewny Marianny Orańskiej, która była właścicielką tutejszych terenów.
Wysoko usytuowany pałac widać już z daleka – z ul. Kolejowej

W czasie II wojny Niemcy mieli tu magazyn dzieł sztuki zrabowanych z całego Śląska. Pod koniec wywieziono z niego 17 wagonów zabytkowych obrazów, rzeźb i innych rzeczy. Potem żołnierze radzieccy podpalili cały kompleks. Część marmurów pałacu użyto przy budowie Sali Kongresowej w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki. W latach 1946 – 1986 bezużyteczny pałac niszczał, każdy mógł tam wejść.
Dopiero później zaczęto jego odbudowę. Chociaż jest już dostępny dla turystów, niektóre części nadal są remontowane

Pałac postawiono w leśnym otoczeniu, a więc najlepiej widać go z góry. Znalazłem ciekawe zdjęcia w internecie (tutaj). A spośród drzew wystają tylko fragmenty

Zwiedzanie pałacu z przewodnikiem trwa 2 godziny a niestety tyle czasu nie miałem. Obszedłem go więc dookoła robiąc zdjęcia przez siatkę parkanową

U podnóża wzgórza, nad stawem – znajduje się pałacowa kotłownia, również zabytkowa. Obecnie zamieszkana przez lokatorów, ale budynki też wybudowane są w pałacowym stylu. Pośród drzew zobaczyłem tylko wysoki, ozdobny komin

Wokół pałacu rozciąga się wielki obszar leśno – parkowy, o którym napiszę następnym razem