Brakująca pierzeja

Pora zwiedzić Rynek w Strzelinie. Podczas II wojny miasto zostało zniszczone w 85% – ucierpiał też Rynek, a w zasadzie nie zostało z niego nic. Jego socjalistyczna „odbudowa” polegała na otoczeniu pustego placu czteropiętrowymi blokami – jak zresztą sporo innych miast Dolnego Śląska (przykładem może być Lwówek Śląski albo Lubin). 
Tak wygląda dzisiaj strzeliński Rynek. Malowanie górnych pięter ma przypominać kształt kamienic, ale to kiepska namiastka

Pośrodku Rynku nieco zieleni

Na szczególną uwagę zasługuje ratusz. Ten pierwotny został wybudowany prawdopodobnie w XIV wieku w miejscu dużego domu kupieckiego. A jak to bywa w historii – liczne wojny i pożary sprawiły, że był co jakiś czas odbudowywany, powiększany i ulepszany.
W roku 1945 ratusz został spalony, a jego wieża wysadzona przez armię radziecką. Zachowała się tylko czworoboczna podstawa wieży ratuszowej. Zdjęcie zamieszczone w tym linku pokazuje, jak to wyglądało przez ponad 70 lat. Dopiero w XXI wieku rozpoczęto odbudowę ratusza od podstaw. Tak wygląda dzisiaj

Tu widać zachowane kamienne mury z pierwotnej, dawnej wieży

Północna strona Rynku w Strzelinie w ogóle nie jest zagospodarowana. Nie wybudowano nawet bloków, więc jest szansa, że kiedyś wybudowane zostaną kamienice.
Widok na północną pierzeję, której nie ma. Widoczne dalej bloki stoją już przy ul. Pocztowej. Rynek kończy się na zieleni trawnika

A to widok z kierunku północnego. Stoję w miejscu, gdzie teoretycznie powinny być zabudowania

Widok z oddalonej ul. Jana Pawła II na pusty plac przy Rynku

Wysoka trawa. Wszystko po lewej stronie fotografii to Rynek, prawa strona to już ul. Zamkowa

Drugie granitowe miasto


O pierwszym granitowym mieście pisałem 3 lata temu – był to Strzegom. Dzisiaj odwiedzam Strzelin, który również znany jest z tego budulca. Pamiętam nawet czarno – białą ilustrację w podręczniku do geografii (lata 70) podpisaną: „Kamieniołom w Strzelinie”.

Tutejsza kopalnia granitu uznawana jest za największą w Europie. Zajmuje prawie 20 hektarów, a dziura po wydobywanym granicie ma 650 m szerokości oraz 125 m głębokości. W poprzednim wpisie dwa ostatnie zdjęcia pokazują nieco tę kopalnię – oczywiście z zewnątrz, bo samej „dziury” nie dane mi było zobaczyć. Czasami są tam jakieś okolicznościowe wycieczki, ale to rzadkość.
Jednak granity witają mnie już przed strzelińskim dworcem kolejowym. Jest tu niewielki skwer zwany Parkiem Skalnym, gdzie oprócz ławek i kwiatów stoją kamienne eksponaty. Ten np. to granit biotytowy średnioziarnisty, tabliczka informuje, że powstał 301 – 305 mln lat temu

Poniżej granit biotytowo – muskowitowy – ten liczy sobie 283 mln lat

Surowiec ze Strzelina posłużył jako budulec wielu obiektów w Polsce i Europie. Z granitu zbudowano m.in. przęsła mostu Poniatowskiego w Warszawie, pomnik warszawskiej Nike, pomnik ofiar faszyzmu w Oświęcimiu i Treblince, berliński ratusz. Surowiec wykorzystano też przy budowie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie oraz licznych dworców kolejowych

Pomnik górnika oraz wózek z urobkiem. W dokumencie lokacyjnym Strzelina, wydanym w 1292, pojawia się cech skalników-kamieniarzy. A zatem granit wydobywano tutaj już w XIII wieku lub wcześniej

Jak widać skwer nie jest zbyt duży, ale można odpocząć tutaj od słońca, w cieniu drzew

Park skalny znajduje się przy samym dworcu kolejowym i autobusowym

W Strzelinie jest jeszcze Park Miejski, usytułowany na południowym brzegu rzeki Oławy. Założono go jeszcze w XIX wieku i do dziś służy mieszkańcom jako miejsce wypoczynku, spacerów, sportu i różnych odbywających się imprez. W południowej części parku znajduje się Wzgórze Parkowe – miejsce wczesnośredniowiecznego kultu.
Rzeka Oława

Na Górę Parkową nie udało mi się dotrzeć. Znajduje się jakieś 300 metrów stąd

Peron, o którym nie wiedziałem

Wczoraj pisałem, że na stacji w Strzelinie są trzy perony. Gdy robiłem zdjęcia nie wiedziałem o istnieniu tego trzeciego. Jest to peron na linii prowadzącej do Kondratowic i Łagiewnik Dzierżoniowskich. Położony już jakby poza stacją, nie połączony z pozostałymi peronami. A ponieważ był to peron ziemny, bez wyraźnej krawędzi – nie zdawałem sobie sprawy, że na nim stoję.
Peron zaczynał się przy widocznym przejściu przez tory i usytuowany był na łuku za moimi plecami

Przy peronie 3 stoi teraz węglarka. Tu wyraźniej widać wzniesienie przy torze, a którego pasażerowie wsiadali do pociągu.
Zza drzew widać dwie nastawnie, za którymi są pozostałe dwa perony

Za peronem 3 widać przejazd kolejowy przez ulicę Borowską. W lipcu pojawiła się informacja, że PKP PLK chce przywrócić przewozy pasażerów między Strzelinem a Kondratowicami

Tunelem pod peronami docieram do budynku stacji

Poczekalnia. Wyjście na perony…

… oraz do miasta

Z dawnych czasów zachował się jeszcze zabytkowy piec kaflowy. Dzisiaj to nie częsty widok na dworcach

A tak wygląda budynek stacji w Strzelinie od strony miasta

Na koniec bocznica do strzelińskiego kamieniołomu, którą sfotografowałem z okna pociągu, w okolicach ul. Kamiennej. Przed widocznym, kamiennym murem biegną dwa tory kolejowe prowadzące do zakładu