Przez zabytki na plażę

Szprotawa – wiele razy byłem w tym mieście, często właśnie rowerem – tak jak i tym razem. Jadąc ulicą Sobieskiego musiałem się zatrzymać koło budynku dawnych Dolnośląskich Zakładów Odlewniczych. Dlaczego? Ponieważ od lat budynek niszczał: powybijane okna, krzaki i chwasty dookoła a nawet na dachu (tutaj – ostatnie zdjęcie). Teraz zauważyłem rusztowania, a więc trwa remont budynku. Dowiedziałem się, że powstanie tam 40 mieszkań komunalnych

To również zabytek – dawny młyn zasilany odnogą rzeki Bóbr. Rzeka płynie za budynkiem, tuż za zakrętem ulicy – oczywiście jest to ul. Młynarska

A to kilka kamienic – również przy ul. Młynarskiej

Jadąc dalej natrafiam na ruiny kościoła ewangelickiego, który wybudowany został w połowie XVIII wieku. Ciekawostką jest, że powstał on na fundamentach średniowiecznego zamku książęcego z XIII wieku. Zamek spalił się w XVI wieku, a gruz został wykorzystany do budowy niektórych ścian kościoła, natomiast pozostałą resztą zasypano starą fosę. Od zakończenia II wojny świątynia pozostaje w stanie ruiny (w latach 60 zawalił się dach i miedziana kopuła wieży).
Widoczne na zdjęciu półokrągłe elementy to fragmenty zamku.
Gdy 7 lat temu robiłem zdjęcie z tego samego miejsca – również kadr psuły te same elementy: śmietniki, biały budynek rozdzielni prądu oraz samochód dostawczy (zobacz tutaj)

Na koniec coś dla rekreacji – leżakownia dla dorosłych i żegluga dla dzieci. Taka mini plaża nad Bobrem

Na skróty wśród kwiatów

Czerwcowa wycieczka rowerowa. Pierwszy etap to trasa z Żagania do Małomic – oczywiście bocznymi drogami. Ponownie jadę skrótem z Wilczyc do Bobrzan, który odkryłem w ubiegłym roku. Wtedy nieco pobłądziłem, ale dziś jadę w ciemno. Najpierw lasek…

… a potem łąki i pola. To tutaj spotkałem żurawia

Kwitnące kwiaty sprawiły, że trasa jest o wiele ładniejsza niż w ubiegłym roku (wtedy był to wrzesień). Można porównać – link tutaj

Rolnik pracujący zabytkową już przetrząsarką do siana. Kilka lat temu widziałem jeszcze, jak ktoś obrabia pole przy pomocy konia a także pana, który ręcznie obsiewał poletko

Spacer za most i trochę ciekawostek

Dalszy ciąg popołudniowego spaceru po Żaganiu.
Ulica Szprotawska – jako chłopak mieszkałem na tym osiedlu (ostatni widoczny blok, nieco zasłonięty drzewem). Tutaj dorastałem i biegałem z chłopakami po okolicznych zakamarkach. Tylko wtedy drzew jeszcze nie było, albo były bardzo małe i wszystkie domy było dokładnie widać. Dodam, że po lewej stronie też jest blok – długi 8-klatkowy, teraz praktycznie zamaskowany zielenią. No i kiedyś aut na parkingu było zdecydowanie mniej…

Ulica Ratuszowa (kiedyś: II Armii Wojska Polskiego). A przed II wojną była z dwóch stron oblepiona kamienicami. Potem wyburzono pozostałe ruiny, chociaż myślę, że znaczną część można było odbudować. Ta jedna tylko pozostała do dziś…

Poza tym wzdłuż Ratuszowej stoi kilka bloków, pawilony i trochę zieleni

A za zakrętem ulicy Ratuszowej – Plac Wolności. Więcej zdjęć z tego miejsca można obejrzeć tutaj

Most nad rzeką Bóbr. Od września ma się rozpocząć jego remont, który potrwa rok. Wiąże się to z totalnymi utrudnieniami komunikacyjnymi – to jedyny most w centrum

Zaraz za mostem przejście przez skwerek. Kiedyś po obu stronach deptaku były ławeczki, ale najczęściej oblegane przez osobników spożywających alkohol, zaczepiających przechodniów albo po prostu śpiących. Nieraz strach było tędy przechodzić. Dlatego ławki najzwyczajniej usunięto i towarzystwo się wyniosło

Rondo przy Placu Kilińskiego. Nosi nazwę Czterech Pancernych, jako że wiele fragmentów serialu nagrano właśnie w Żaganiu i okolicach

Rondo to z racji swoich kształtów nazwane jest „podpaską”, a zielenią zajmuje się firma Żagańskie Wodociągi i Kanalizacje. Skrót nazwy utworzono na rondzie z zielonych roślin