Czy tutaj są dziki?

Ponowny (chyba trzeci) mój rowerowy przejazd przez Dzikowice. 7 lat temu opisywałem, jak zostałem wtajemniczony odnoście „ukrytego” skrótu do innej wioski. Dzisiaj ponownie jechałem tym skrótem.
Ale najpierw przejazd przez wioskę. Początek od strony lasu i stacji kolejowej

Skrzyżowanie z drogą główną

To za tym kościołem ukryta jest droga do sąsiednich Pasterzowic

Jeszcze kilka manewrów i Dzikowice zostają w tyle

Półtora kilometra polną drogą i jestem w Pasterzowicach. Tak jak ostatnio witają mnie bloczki mieszkalne oraz skrzyżowanie z DW 297

Grzeczne chłopaki – mijając mnie powiedzieli „dzień dobry” chociaż jestem dla nich „obcym”. To miły zwyczaj w niektórych małych miejscowościach…

Główną drogą jechałem może 100 metrów i znów skręciłem w boczną – asfaltowa ale z klimatem

Ten dom spodobał mi się, ciekawa wieża wkomponowana w gospodarstwo

Koń pasterzowicki próbujący gryźć rachityczną trawę 🙂

Biała tablica i zarośnięty peron

Od ładnych paru lat nie ma już białych tablic informujących o nazwie stacji. Teraz są niebieskie z białymi literami, ale są wyjątki. Na przykład na nieczynnych stacjach – nie ma sensu wymieniać, no chyba, że coś się ruszy.
Taka sytuacja jest na małej stacyjce w Dzikowicach, na linii Głogów – Żagań. Dojeżdżam tu leśną drogą od strony Wiechlic. Przejazd kolejowy jest początkiem wsi

A to peron i wspomniana biała tablica

Po raz drugi jestem na tej stacji (oczywiście nie licząc ile razy przejeżdżałem tędy kiedyś pociągami). W roku 2018 peron nie był jeszcze tak zarośnięty (zobacz link). Ławki już prawie nie widać, podobnie murowanej wiaty dla podróżnych

Widok w kierunku Żagania…

Przy krawędzi peronowej wbetonowany kawałek szyny. Wygląda jak motyw ozdobny 🙂

Brakuje ciszy

Wiechlice to spora, bo licząca ok. 2 tys. osób wieś leżąca koło Szprotawy. Można ją podzielić na dwie części: wieś zasadniczą oraz dawne, poradzieckie lotnisko wojskowe. W pierwszej, starszej części zawsze mieszkali ludzie, natomiast druga zaczęła się zasiedlać po wyjeździe stacjonujących tam wojsk. Oprócz odnowionych bloków jest tam sporo nowych domków, ulice, chodniki, oświetlenie itd.
W Wiechlicach byłem kilka lat temu, ale zdjęć z samej wsi mam niewiele – bardziej skupiłem się na dawnych obiektach wojskowych, co można zobaczyć tutaj.
Dziś też rozpocznę od dawnego pasa startowego, który ma ponad 2 km długości i (co widać na zdjęciach) jest bardzo szeroki. Ulica Przemysłowa i zachodni początek lotniska. Wokół powstaje strefa przemysłowa

Wokół – hangary, wiele z nich jest zagospodarowanych

W połowie pas startowy przecina droga łącząca starą i nową część Wiechlic. Ja skręcam na północ. Dalsza część pasa nadal zarejestrowana jest jako dodatkowe miejsce startów i lądowań

W okolicy lotniska znajduje się strzelnica. Faktycznie już z daleka non stop słychać głuchy ale dosyć głośny huk wystrzałów. Mieszkańcy chyba są już tym zmęczeni, bo na terenie wsi rozmieszczono afisze protestacyjne. Odgłosy strzelnicy słyszałem nawet w odległej o 3 km wsi Dzikowice – tam też stała taka tablica

Na skrzyżowaniu stoją XIX – wieczne kamienne drogowskazy. Wskazują drogę do bliższych i dalszych miejscowości – np. do Głogowa. W środku drogowskaz współczesny 🙂

Rzeka Szprotawa płynąca przez wieś

Ostatni domek przy jednej z odnóg

A we wschodnim krańcu Wiechlic odnalazłem stary młyn. Są tu też przystanie kajakowe oraz spora wiata dla turystów. Wszystkie obiekty znajdują się na małej wysepce otoczonej rzeką Szprotawą