Ponownie za zakrętem

Na początku marca pokazywałem tereny, które zwiedzałem nieopodal Żagania – okolice przysiółka o nazwie Machów. Był to przednówek wiosny, ale i tak było ładnie. Jak te miejsca wyglądają po dwóch miesiącach – na początku maja? Oto fotorelacja. Dla porównania – tutaj można zobaczyć poprzednie zdjęcia.
Staw, który był tu jeszcze nie tak dawno, po lewej stronie drogi – wysycha z każdym cieplejszym dniem…

Już za pierwszym razem, gdy tu byliśmy z żoną, podziwialiśmy tereny, które są po drugiej stronie rzeki Bóbr. Jest to teren żagańskiej dzielnicy Moczyń. Zastanawialiśmy się, czy można tam jakoś dojść. Po jakimś czasie znalazłem przejście. W następnym wpisie pokażę, jak to wygląda…

Kultowe ujęcie, które często zamieszczam – wzgórze z drogi w stronę Machowa