Nowa droga w Starej Koperni

Okolice Żagania. W ubiegłym roku, w śladzie leśnej, wyboistej ścieżki wybudowano prawdziwą drogę. Ma zaledwie 1200 metrów i łączy Starą Kopernię z Tomaszowem. Przedtem trzeba było jechać dookoła – ponad 6 km. Chyba, że ktoś miał stare auto, na którym mu nie zależało, wtedy korzystał ze skrótu 🙂
Tak wygląda końcówka tej drogi już w Tomaszowie

W Tomaszowie natomiast droga łączy się ze starym pasem startowym wojskowego lotniska i do centrum wsi trzeba jechać przez takie „patataje”

Wyremontowana została też droga z Tomaszowa do Bożnowa. Do tego nowe oświetlenie i ścieżka rowerowa

Z innej perspektywy

Zanim zmieniłem perspektywę, musiałem dojechać do celu. Po drodze zrobiłem dwa zdjęcia w Starym Żaganiu, części wsi potocznie zwanej Puszczykowem a kiedyś Żaganówkiem

Dzietrzychowice to wieś leżąca kilka kilometrów od Żagania. Chyba setki razy już w niej byłem lub przez nią przejeżdżałem. Tym razem, korzystając z mojego roweru – przejechałem Dzietrzychowice inną trasą.
W okolicach dawnej wieży skręciłem w kierunku północnym. Zdjęcia wieży, jeszcze przed remontem, przedstawiałem kilkanaście lat temu (link). Dziś pokazuję ją ponownie. Wieża jest pozostałością jednego z istniejących tu folwarków i była lokalnym punktem obronnym – na co wskazują na to grube, prawie półtorametrowe mury. Zbudowano ją w XIV wieku z kamienia polnego, cegły i rudy darniowej, spojonych zaprawą wapienną. Budynek ma trzy kondygnacje oraz piwnicę, pełnił też funkcje mieszkalną

Potem „okrążyłem” wieś od strony północnej, asfaltową drogą, która zamieniła się w polną ścieżkę. Zazwyczaj jeździłem drogą główną, która biegnie wśród widocznych w oddali budynków. Tym razem podziwiałem Dzietrzychowice z polnej ścieżki

A to już wylotówka w kierunku Starej Koperni. Zatrzymałem się tutaj na chwilę, bo urzekła mnie ta ukwiecona na żółto łączka, oświetlona popołudniowym słońcem

Cztery nowe odcinki

Podczas tej wycieczki rowerowej starałem się odnajdywać nowe ścieżki, którymi jeszcze nie jechałem. I tak na przejechane 83 km – 30 % to były właśnie te nowo odkryte szlaki. Nie obyło się również bez błądzenia. Ale po kolei…
Pisałem już o północnej części miasta Iłowa, które nazywa się Dolanowo (tutaj – ostatnie zdjęcie). Zboczyłem z drogi głównej, aby tamtędy pojechać, znalazłem bowiem alternatywną trasę do pobliskiej wioski Czerna. Potem przez łąkę i las…

Jadąc leśną, szrutową drogą natrafiłem na wiadukt, pozwalający ominąć autostradę A18. Asfalt jest tylko na wiadukcie, dalej znowu szruta…

Pojeździłem trochę po Czernej, szukając dojścia do ruin pałacu i pojechałem znowu nową, polno-leśną dróżką do Konina Żagańskiego

Kolejny, nowo poznany odcinek – to kilkukilometrowy skrót między Koninem Żagańskim a Jankową Żagańską. Konin akurat zostawiłem za sobą i właśnie zbliżam się do przejazdu kolejowego

Ze Szczepanowa do Siodła również postanowiłem jechać przez las. Znalazłem na mapie prostą ścieżkę. Niebawem za torami w nią skręcę

Ścieżka okazała się prosta tylko na mapie… Po kilkuset metrach ścieżka rozwidlała się na dwie. Obie wyprowadziły mnie „na manowce” – coraz więcej było trawy, krzaków, dołów i przeszkód. Musiałem zawrócić, gdyż nie sposób było jechać. Do Siodła dojechałem inną trasą.
Później kolega mieszkający w Siodle powiedział mi, że ta ścieżka była przejezdna w całości jakieś 30 lat temu. Ale gdybym dalej „grzązł” jeszcze 200 -300 metrów to dotarłbm do drugiej części tej ścieżki. Obecnie jest ona jakby przerwana…