Z dołu do góry

Iłowa – miasteczko na południu woj. lubuskiego, liczące mniej niż 4 tys. mieszkańców. A zaraz po wojnie, na wskutek znacznego wyludnienia Iłowa została zaszeregowana do miana wsi. Dopiero w 1962 r. odzyskała prawa miejskie.
Przemierzamy miasto „z dołu do góry” – jak powiedzieliby niektórzy, patrząc na mapę. Czyli jedziemy z południa na północ, pokonując cztery ulice i jeden plac.
Wjazd do Iłowej i ul. Traugutta

Krótki odcinek ul. Kolejowej, którą jedziemy „z lewej do prawej” 🙂

I znowu „z dołu do góry”. Plac Wolności czyli tutejszy rynek…

… oraz długie ulice Żagańska i jej przedłużenie – ul. Dolanowo

Okolice węzła przy autostradzie A12

Zaraz będzie ciemno!

Listopadowe, późne popołudnie, a nasza odległość od domu wciąż maleje.
Kościelna Wieś – to niewielka miejscowość znajdująca się w woj. dolnośląskim, pomiędzy Węglińcem a Iłową. Rzecz ciekawa, że gdy dokładnie przejrzałem mapę, kościoła tam nie stwierdziłem 🙂

Jak widać – wjeżdżamy do woj. lubuskiego. A zaraz za granicą województw widać miejscowość Klików

Klików to malutka wioseczka, licząca około 80 osób. Mieszkają oni pośród otaczających wieś lasów i przy płynącej rzeczce, która nazywa się Czerna Mała.
Dla ciekawości – 20 km na południowy – wschód leży Kliczków – wieś słynąca z ładnego zamku, który miałem możliwość odwiedzić (link) 

Jadąc dalej mijamy miasto Iłowa, a kawałek dalej – w stronę Żagania znajduje się wieś Czerna. Leży nad rzeką Czerną Wielką (w granicach Iłowej Czerna Mała wpada do Wielkiej).
Miejscowość przy zachodzącym słońcu – zdjęcia coraz mniej oświetlone promieniami. Zaraz będzie ciemno…

Wieś kilkakrotnie mniejsza

Ruszów prawdopodobnie przed II wojną miał prawa miejskie. Liczył 6,5 tys. mieszkańców i prężnie się rozwijał. Wydawano w nim gazetę lokalną, działało 5 tartaków, znana na Dolnym Śląsku fabryka czekolady, 2 huty szkła, odlewnia żelaza, największy na Dolnym Śląsku zakład produkujący sklejki (pracowało w nim ponad 2,5 tys. osób) oraz fabryka mebli. Do tego był klasztor i 3 szkoły. Obecnie Ruszów jest wioską w woj. dolnośląskim i chociaż jest to spora wieś, mieszka tu tylko 1,5 tys. osób – to „garstka” w porównaniu z przedwojennym stanem ludności.
Byłem już kiedyś w tej wsi, chociaż opublikowałem tylko jedno zdjęcie (link). Dziś – z okna samochodu, ale trochę więcej fotek.
Wjeżdżamy od strony Zgorzelca – w więc nic dziwnego, że jest to ul. Zgorzelecka. Przy drodze piękne, dorodne drzewa, ale kierowcy muszą się mieć na baczności

Jadąc w stronę ciemnego, tajemniczego „tunelu” 🙂

Teren zabudowany Ruszowa – nadal ul. Zgorzelecka

W lewo odchodzi ul. Sobieskiego

Coś jakby centrum wsi. W lewo – ul. II Armii Wojska Polskiego, którą możemy dojechać do stacji kolejowej w Ruszowie, oraz (jak mówi drogowskaz) do Gozdnicy. My jedziemy w stronę Żagania, a zatem nic dziwnego, że odtąd główna ulica nazywa się Żagańska