Opisując kilka dni temu krakowski Kazimierz, obiecałem pewną ciekawostkę. Otóż ta część miasta była kiedyś wyspą. Jak to możliwe? Przed wiekami Wisła miała jeszcze jedno koryto. Ale gdy zaczynało wysychać, stało się siedliskiem bakterii i źródłem epidemii. Dlatego pod koniec XIX wieku, ówczesny prezydent miasta Józef Dietl podjął decyzję o całkowitym zasypaniu tego koryta.
Na zdjęciach ulica Dietla, która powstała w miejscu zasypanej rzeki. Jest szeroka, a pasy jezdni oddzielone sią od siebie pasem zieleni

Podczas tej wizyty w Krakowie planowałem przejść się wzdłuż całego starego koryta Wisły i zrobić o tym obszerniejszy wpis. Niestety nasza wizyta z ważnych powodów musiała zostać skrócona – byliśmy tu niecałą dobę. Mój plan nie został więc zrealizowany. Ale ja tu jeszcze wrócę i wtedy zamieszczę coś więcej.
Inne ujęcia ulicy Dietla z widocznym dobrze pasem zieleni


A to już współczesna Wisła widziana z podwawelskiego Bulwaru Czerwieńskiego


Most Grunwaldzki

Planty widziane ze wzgórza Wawel…

… oraz z poziomu ulicy. Na obiektywie aparatu spadły krople – Kraków przywitał nas deszczem i deszczem żegna

Z plantów widać wybudowaną w 1879 roku strażnicę pożarniczą, która stoi przy ul. Westerplatte. Oprócz garaży na pojazdy gaśnicze mieściły się tu też koszary dla strażaków, suszarnia węży, warsztaty, sala gimnastyczna i telegraf alarmowy.
Ciekawostką jest to, że budynek służy do dzisiaj jako Jednostka Ratowniczo – Gaśnicza Państwowej Straży Pożarnej nr 1 w Krakowie

Planty poprowadziły nas z Wawelu prosto na dworzec kolejowy, skąd musimy już odjeżdżać. Na koniec kilka zdjęć Krakowa zrobionych z pociągu. Nowe bloki przy ul. Racławickiej w dzielnicy Krowodrza

Kraków Łobzów. Wiadukt nad ul. Czyżewskiego, a w lewo odchodzi ul. Wrocławska. A bloki stojące po lewej stroni to koszary

Dwa zdjęcia z dzielnicy Mydlniki. Wiadukt nad ul. Majora Łupaszki oraz osiedle, które (sądząc po kształcie bloków) też chyba niedawno powstało

