Mówiąc o Wawelu na ogół myślimy o znajdującym się tam Zamku Królewskim. Ale uściślając – Wawel jest to wapienne wzgórze nad Wisłą w Krakowie, na którym znajduje się cały kompleks monumentalnych zabytków – a Zamek Królewski jest jednym z nich.
Samo wzgórze już w IX wieku było ośrodkiem związku plemion wiślańskich. Pierwotnie mogło nazywać się wądół, wąwał albo wąwel – aczkolwiek geneza nazwy wzgórza nie jest do końca wyjaśniona. Istnieje sporo hipotez, ale w każdej jest jakiś „haczyk” nie pasujący do całości.
O historii można by pisać w nieskończoność, ale to można znaleźć w wielu dostępnych źródłach. Dlatego przejdźmy do zdjęć. Wzgórze Wawel widziane z zewnątrz


Jedno z wejść na wzgórze

Idąc w stronę dziedzińca mijamy dawne punkty fortyfikacyjne. Oto Wieża Senatorska – najwyższa spośród trzech w pełni zachowanych

Nieco dalej stoi Wieża Sandomierska oraz Brama Benedyktyńska


I tak docieramy na dziedziniec zewnętrzny

Znajdują się tu zachowane fundamenty Kościoła św. Jerzego. Nie wiadomo dokładnie kiedy powstał, ale w XIII wieku już istniał. Wyburzono go na początku XIX wieku


Katedra

Przejście na dziedziniec zamkowy


Dziedziniec renesansowego Zamku Królewskiego. Podobne widziałem w Brzegu oraz, trochę mniejszy w Pieskowej Skale


Ja zwiedzałem niektóre wnętrza zamku z rodzicami, gdy miałem może 6 lat. Pamiętam filcowe kapcie, w których trzeba było chodzić, a że były o wiele za duże, ciągle się potykałem. Poza tym nudziłem się strasznie, bo sześciolatka zazwyczaj nie interesują obrazy czy rzeźby 🙂
Obecnie na kompleksowe zwiedzenie wszystkich atrakcji Wawelu przewidziano 6 godzin. Gdy do tego doliczyć czas poświęcony za zakup biletów do wszystkich dostępnych obiektów, czas przemieszczania się z jednego obiektu do drugiego oraz połażenie po miejscach dostępnych bez biletów (czyli tych, które pokazałem na powyższych zdjęciach) do tego zaliczenie jakiejś kawiarni, zakup pamiątek czy chociażby odpoczynek na ławce, by nacieszyć oko „historią” – zejdzie cały dzień.
My, nie mając wiele czasu i podczas deszczu – i tak spędziliśmy tam godzinę.