Mój wyjazd do Krakowa zaczął się niefortunnie. Tyle lat jeżdżę, ale nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się coś takiego. Otóż źle zakodowałem sobie godzinę odjazdu pociągu z Żagania. Próbowaliśmy nawet gonić go do Małomic samochodem, ale bez szans. Musiałem powrócić do domu i anulować bilet na IC z Wrocka oraz wykupić na inny pociąg. Ale ten drugi pociąg nie miał wolnych miejsc. Dlatego większą część podróży spędziłem w przedziale Combo, gdzie niestety nie było gdzie usiąść. Nie miałem zatem możliwości zrobić fajnych zdjęć z trasy. Druga sprawa to deszcz, który padał przez całą drogę i mokre szyby, które też nie ułatwiały sprawy. Ale jakoś dojechałem do celu.
Kilka zdjęć jednak zrobiłem – na przykład modernizowaną stację Gliwice Łabędy. Jeden z peronów jest akurat na tym wiadukcie, przez który przejeżdżamy. Zostanie on przesunięty, a wiadukt wymieniony. Powstanie też drugi wiadukt, który zastąpi pobliski przejazd


