Gdyby tak przenieść się w czasie i zobaczyć to miejsce w roku 1842. Początki kolei, a o dworcu Wrocław Główny jeszcze się nikomu nie śniło. Był za to Dworzec Górnośląski oddany do użytku 22 maja 1842 roku. Była to pierwsza stacja – obsługująca ruch w kierunku Oławy, a co za tym idzie, można ją uznać za pierwszą w obecnej Polsce. Nie tak dawno pisałem o najstarszej linii kolejowej, a dzisiejszy wpis jest jakby drugą częścią.
Piękna tablica pamiątkowa, chociaż także już nie błyszczy. A reszta… sami zobaczcie

Oto budynek – obraz nędzy i rozpaczy. Pożar jednego skrzydła w 2017 roku dopełnił dzieła zniszczenia…

Zabytkowe, ale zaniedbane drzwi. Na uwagę zasługuje też zegar oraz architektoniczny detal wieńczący główny budynek. Drzewa i inne rzeczy okolicznego bałaganu uniemożliwiły mi zrobienie wyraźnego zdjęcia, wobec tego zamieszczam link

Gdy pojawiły się plany otwarcia nowej linii w kierunku Poznania, zbudowano (biegnącą jeszcze po poziomie terenu) linię kolejową komunikującą ze sobą Dworzec Górnośląski z odległymi o 2,5 km dworcami: Marchijsko – Dolnośląskim oraz Świebodzkim. Dworzec Górnośląski stał się wtedy już dworcem przelotowym.
Nieco później wybudowano Dworzec Główny, dlatego niektóre budynki biurowe Dworca Górnośląskiego – stojące na trasie przyszłych torów – wyburzono.

W prześwicie między budynkami widać miejsce dawnego peronu

Po uruchomieniu stacji Wrocław Główny, pozostałości po budynku Dworca Górnośląskiego przerobiono na biura i lokale mieszkalne oraz zakłady produkcyjne. Po II wojnie mieściły się tam gabinety kolejowej służby zdrowia, a w ostatnim czasie noclegownia dla bezdomnych.
Tak się prezentuje budynek dawnej stacji od strony ul. Małachowskiego. Na pewnym forum ktoś niedawno napisał, że podobnych starych ruin dworcowych są setki w Polsce. Może i tak, ale uważam, że ten – jako pierwszy w Polsce – powinien otrzymać nowe życie. Wszak to kawał historii kolei…

Tak wygląda peron dawnego Dworca Górnośląskiego widziany z peronu pierwszego Dworca Głównego. Przez długi czas peron ten służył jako bocznica rozdzielni pocztowej. Widoczne zadaszenie prawdopodobnie wybudowano już później, aczkolwiek w czasach świetności dworca zadaszenie również istniało


Pogoda deszczowa więc na obiektyw trochę kapało. A mimo, że to początek września, zmarzłem okrutnie 😦
