Rynek bez patelni

Od wielu lat odwiedzam Gostynin w woj. mazowieckim i cieszę się, że jedna rzecz tu się nie zmienia. Chodzi o Rynek, na którym nadal jest mnóstwo zieleni. To jedno z nielicznych miast, które nie dało się ponieść betonowej fantazji. Obecnie jest moda na wycinanie miejskiej zieleni i zastępowanie jej – jak ja to mówię – betonową patelnią. Mam nadzieję, że w Gostyninie pozostanie tak, jak jest – czyli zielono

Cieszy dużo zielonych terenów, a w ubiegłym roku pokazałem kolorowy dywan kwiatowy gostynińskiego Rynku (zobacz tutaj: zdjęcia 4, 5). A dookoła zielonego skweru odbywa się ruch samochodów