A z fontanny wzbija się gęś

W Ślesinie mieszka 3,1 tys. osób. Nie jest to dużo, ale też potrzebny jest im dach nad głową, jakieś sklepy, urzędy itp. Dlatego oprócz pięknych jezior, które pokazywałem w ostatnim wpisie, jest tu też cała miejska infrastruktura. Dzisiaj pokażę niektóre z tych rzeczy. Zacznijmy od Placu Wolności, czyli mówiąc potocznie – rynku

W XVII wieku w Wielkopolsce powszechna stała się hodowla gęsi, również Ślesin z tego słynął. Aby przypomnieć o tej dawnej tradycji regionu, w tym mieście powstała fontanna z gęsią w roli głównej

Gęś, która próbuje wzbić się w powietrze

Obok fontanny stoi pomnik gęsiarza. Mężczyzna oprócz gęsi pod pachą, trzyma w dłoni laskę zakończoną haczykiem, która służyła do zaganiania gęsi. Nie mam z bliska jego zdjęcia, więc powiększyłem fragment innego zdjęcia rynku, aby to pokazać. Dlatego więc gęsiarz nie jest zbyt wyraźny

Na Placu Wolności stoi też słup drogowskazowy. Informacje zamieszczone są w języku polskim oraz gwarze „ślesińskiej”

Do Placu Wolności przylega ulica Żwirki i Wigury

Żwirki i Wigury przy głównym skrzyżowaniu miasta

Główne skrzyżowanie w Ślesinie spaja ze sobą cztery ulice: Kościelną, Kleczewską, Napoleona oraz Żwirki i Wigury

Ulica Kościelna i ciekawy biały dom…

Skręcamy w ulicę Napoleona, która upamiętnia przemarsz jego wojsk przez Ślesin. W 1812 roku wybudowano tu Łuk Napoleona, licząc, że właśnie tędy będzie przejeżdżał cesarz wracając ze zwycięskiej kampanii rosyjskiej. Bonaparte prawdopodobnie nie widział tej budowli. Dzisiaj bramą tą przejeżdżają pojazdy w kierunku wschodnim

Widok z bramy na ul. Napoleona

Przez ul. Napoleona biegnie też most pomiędzy jeziorami. Po lewej stronie widać skrawek Jeziora Mikorzyńskiego, po prawej (niewidoczne) Jezioro Ślesińskie

Na koniec dwa ujęcia ulicy Kleczewskiej. Jak widać miasteczko małe, nieco senne, ale ma swój urok, trochę zabytków i ciekawostek do zwiedzania. No a przede wszystkim kompleks wypoczynkowy, o którym już nie można powiedzieć „jest trochę senny” – szczególnie w sezonie