Wizyta w „świętym gaju”

Również w Świętochłowicach mój pociąg się nie zatrzymuje. Ale i w tym mieście już kiedyś byłem, co mogę poświadczyć tym linkiem.
A dzisiaj napiszę, skąd wzięła się nazwa miasta. Jest kilka teorii na ten temat. Jedna  mówi, że przed XI wiekiem było na tych terenach miejsce, gdzie składano ofiary pogańskim bogom – czyli „święty gaj”. Według innych nazwa Świętochłowice pochodzi od słowiańskiego Boga Świętowita, albo imienia Świętosław, który mógł być pierwszym właścicielem osady.
Pora na fotki – dzisiaj tylko trzy. Pierwszą zrobiłem w pobliżu granicy między Chorzowem a Świętochłowicami. Wszystkie widoczne obiekty – to już Świętochłowice, w okolicy ulic Katowickiej i Ogrodowej

Ujęcie zrobione na wysokości stacji kolejowej. Peron znajduje się za moimi plecami, natomiast przede mną widok na parking przydworcowy. Chociaż prawdę powiedziawszy dworca nie, ma – ani budynku, ani kas, ani poczekalni, toalet chyba też nie. Jest tylko tunel prowadzący na peron. Można to zobaczyć w moim poprzednim wpisie ze Świętochłowic (zobacz)

Batory pozdrawia

Tę ulicę (i nie tylko) zwiedziłem bliżej, będąc kilka lat temu w Chorzowie. Oto niektóre z tamtych zdjęć (link)

Prawie wszystko nieczynne

Dziś kolejowa część Katowic. Chociaż jadąc pociągiem można zauważyć dużo obiektów nieczynnych. Sporo z nich popada w ruinę.
Stary Dworzec w Katowicach co prawda nie niszczeje, bo był/jest remontowany i wykorzystany do innych celów. O nim pisałem parę lat temu tutaj

Na koniec coś czynnego 🙂 Stacja kolejowa Załęże. Chociaż po tej zarośniętej tablicy może tego nie widać, ale to kraniec stacji gdzieś z tyłu. A dzisiaj, po remoncie wygląda tak (zobacz link)