Podeptać po deptaku

Warto poznać historię kieleckiego deptaku. Zalążek tej ulicy zaczął się tworzyć pod koniec XVII wieku, kiedy to miasto liczyło około 1500 mieszkańców. W całych Kielcach były zaledwie 252 domy. Przyszła ulica Sienkiewicza przebiegała między „miastem biskupim” a posiadłościami mieszczan. Nie miała żadnej twardej nawierzchni, błoto było więc zjawiskiem codziennym. Droga w kierunku wschodnim ginęła w polach, natomiast w kierunku zachodnim wiodła do bagnistych brzegów rzeki Silnicy i otaczających ją stawów.
Skrzyżowanie Sienkiewicza i Staszica. Jakieś 50 metrów za moimi plecami jest już rzeczka Silnica. A więc dawniej tu już zaczynały się bagniska. Trudno to sobie wyobrazić, patrząc na poniższe zdjęcie…

Zmiana umiejscowienia

A tak wyglądał Rynek w latach 60 XX wieku… Podczas późniejszego remontu tradycyjnie wycięto całą zieleń a nawet usunięto fontannę. Pod fontanną odkryto fragmenty kamiennych fundamentów dawnego ratusza. Widać je na drugim z poniższych zdjęć. Zaznaczono też obrys podstawy całego ratusza. Podobną rzecz widziałem w Olkuszu (czytaj gdzieś tutaj)

Lejkowate zwężenie Rynku przy ulicy Bodzentyńskiej. Podobnie jest w Krakowie, kiedy to Rynek zwęża się w ulicę Grodzką

Trupio więzienna biel