Wielu mieszkańców Kielc nie ma pojęcia, że w ich mieście była kiedyś linia kolei wąskotorowej. Wybudowana została w latach 1915 – 1918 i służyła tylko do przewozów towarowych. Nie ma śladów w dawnych rozkładach jazdy, żeby jeździły nią pociągi pasażerskie. Linia zaczynała się przy torach normalnotorowych, jakieś 500 m na północ od stacji Kielce Główne, a kończyła się w odległej o 40 km wsi Złota Woda. Linię zamknięto przed rokiem 1956.
Będąc w Kielcach postanowiłem poszukać śladów kolei kieleckiej. Nie ma ich zbyt wiele, ale jako pasjonat lubię chodzić śladami kolejowych historii.
Zaczynamy od dawnej stacji Kielce Wąskotorowe. Jestem po zachodniej stronie ulicy Zagnańskiej, 130 m na północ od ul. Stolarskiej. Stoję przed bramą wjazdową do zakładu MA Polska. Tędy biegł tor kolejowy, a jakieś 200 m dalej, była stacja początkowa – Kielce Wąskotorowe

Ta sama uliczka wjazdowa w przeciwnym kierunku. Tor kolejowy „przebijał” ukrytą za ekranami dźwiękochłonnymi ulicę Zagnańską oraz widoczny dalej budynek

Po drugiej stronie ulicy Zagnańskiej. Tor biegł z lewej strony na prawą, mniej więcej w miejscu widocznego auta. Zarówno ekranów, jak i budynku kiedyś nie było

Ulica Mostowa, jakieś 400 metrów od stacji początkowej. Stoję na przebiegu dawnej linii kolejowej, w kierunku stacji Kielce Wąskotorowe. Przez środek widocznego bloku „przechodził” dawniej tor


A dlaczego ta ulica nazywa się Mostowa? Nazwa sugeruje, że musiał być tutaj most. I faktycznie był – most kolejowy przez rzekę Silnicę. Oto drugi koniec ulicy Mostowej. Początek rury ciepłowniczej był kiedyś przyczółkiem mostu. Stacja początkowa znajduje się jakieś 600 m za moimi plecami.

Tędy przebiegał most, za czasów istnienia kieleckiej kolei wąskotorowej. Rzeka Silnica płynie sobie w dolinie, w pobliżu widocznej wierzby. Za rzeką rura ciepłownicza skręca jednak w prawo, a tor biegł prosto, na lewo od wieżowca. Most można zobaczyć jeszcze na starych zdjęciach: z bliska oraz z daleka

Przenosimy się jeszcze dalej – 1,2 km od Kielc Wąskotorowych. Róg ulicy Warszawskiej i Wincentego Kadłubka. Tor „wychodził” z obecnego bloku i biegł widoczną ścieżką, która jako starotorze stanowi dzisiaj skrót dla mieszkańców

Gdy obrócimy się o 180 stopni…

A po drugiej stronie ścieżki widać ulicę Kadłubka. Widoczny na zdjęciu ptaszek nic sobie nie robił z mojej obecności. Jak się oddalałem to biegał w moją stronę, a jak się przybliżałem to odskakiwał, ale ciągle był pochłonięty szukaniem ziarenek 🙂


Ta sama ścieżka od strony ulicy Kadłubka. Wkomponowała się ona w infrastrukturę miasta i idealnie pokrywa się ze starotorzem. A że nie została zabudowana – stanowi skrót dla mieszkańców

Gdy się obrócimy – widzimy dalszą część ulicy Kadłubka, którą kiedyś biegł tor. Jakieś 400 m dalej (przy galerii Echo) tor skręcał i biegł dalej Świętokrzyską. Ale tam już nie miałem czasu iść
