Kielce nie posiadają jednolitego, usankcjonowanego ustawą podziału administracyjnego, toteż nie można jednoznacznie określić granic poszczególnych części. W przypadku tego miasta nie używa się nawet określenia „dzielnica” – tylko „część miasta” lub „osiedle”. Ja w moich wpisach dla uproszczenia świadomie używam czasem słowa „dzielnica”…
Dziś pokażę dzielnicę (czytaj: „część miasta”), która nazywa się Ślichowice. Z początku trudno było mi zapamiętać tę nazwę, np. gdy szukałem na przystanku autobusów tam zmierzających. Zawsze kojarzyło mi się ze śliwowicą
Skrzyżowanie alei Szajnowica – Iwanowowa oraz ulicy Massalskiego

Bloki przy ul. Massalskiego

Pętla autobusowa, a właściwie taki mini dworzec. Odjeżdża stąd naprawdę dużo liń autobusowych, w zasadzie co kilka minut…

Dalsza część ul. Massalskiego, którą można zobaczyć po opuszczeniu autobusu

Nowe bloki przy ul. Triasowej. Nazwa Ślichowice pochodzi od znajdującej się w pobliżu góry Ślichowicy, z której widać panoramę miasta. Określenie zostało prawdopodobnie zapożyczone od niemieckiego słowa Schlich, oznaczającego manowiec lub ukrytą ścieżkę. Zatem jak ktoś mówi: „wyprowadzę cię na manowce” – możesz się spodziewać, że dotrzesz do Ślichowic 🙂




W Ślichowicach nie ma większych firmy czy zakładów przemysłowych. Jest to więc dla mieszkańców Kielc typowe osiedle – noclegownia.
Poniżej: na pierwszym zdjęciu prawdopodobnie blok przy ul. Dewońskiej, na drugim okolice ulicy Puscha


Ulica Kazimierza Wielkiego kończąca się u podnóża góry Ślichowicy. Schodki prowadzą na fajny skwer

A oto ulica Kazimierza Wielkiego widziana z góry oraz wspomniany skwer. W oddali znana mi już góra Karczówka, wyraźnie zaznaczona przez wieżę klasztoru

Na skwerku znajduje się „statua” – tak tę rzeźbę zaznaczono na planie miasta
