Idąc leśnymi ścieżkami pod Chocianowem, docieramy do oddalonego o kilometr od drogi wzgórza i wieży, która na niej stoi. Potocznie mówi się „Wzgórze Fryderyka” – tak nawet oznaczono to miejsce na niektórych mapach. Naprawdę jednak jest to Wzgórze Fryderyki, oraz wieża Fryderyki. Tak więc, jak napisałem w tytule – wieża jest JEJ, a nie JEGO. A kim ONA była? O Fryderyce dowiedziałem się tylko tyle, że pochodziła z rodziny von Dohnów – właścicieli tejże wieży.
Dziś wieża jest w ruinie, ale w czasach swojej świetności miała 25 m wysokości i była uwieńczona drewnianym dachem. Na górze był też biegnący dookoła pomost, gdyż obiekt pełnił funkcję leśnej, obserwacyjnej wieży przeciwpożarowej. Niedaleko wieży stała też leśniczówka, oraz stoły i ławki, przy których organizowano pikniki.
Oto, co dzisiaj można zobaczyć w tym miejscu





