Żeby odpowiedzieć na to pytanie musimy zacząć od początku. Jesteśmy w Swarzędzu i jedziemy pociągiem wzdłuż ulicy Tabaki. Oczywiście ulica nie ma związku z tytoniową używką, ale upamiętnia Antoniego Tabakę, który żył w tym mieście na przełomie XIX i XX wieku. Wyuczył się na stolarza, po czym założył własny warsztat wyrobu mebli. W 1921 roku zatrudniał już 30 pracowników. Ciągle rozwijał swój zakład, stając się pierwszą w pełni zmechanizowaną polską fabryką mebli. W 1939 roku załoga liczyła już 270 osób.
Po II wojnie zakład znacjonalizowano i utworzono przedsiębiorstwo państwowe Swarzędzkie Fabryki Mebli. Z czasem powstało kilka fabryk w innych miastach wielkopolski, a „meble swarzędzkie” znane były na całym świecie. Zakłady istniały do 2009 roku.
Dzisiaj po fabryce niewiele zostało, więc zdjęć nie będzie. Mam za to zdjęcia z ulicy jej założyciela – Antoniego Tabaki.
Niedaleko dworca kolejowego. Dziś parking i przystanek autobusowy – dawniej w tym miejscu był chyba duży skup złomu

Sklep Castorama. Moje wcześniejsze zdjęcia ze Swarzędza można zobaczyć tutaj

Hotel Hampton by Hilton

A to już inna ulica – Kirkora
