Nasza podróż wypadła w ostatni dzień lipca, a więc jest to czas żniw. Jak widać na zdjęciach – z niektórych pól plon już zebrano a inne jeszcze czekają na swój czas, który nastanie zapewne już niedługo. W każdym razie jest ładnie: wszędzie zielono i żółto.
Dwudziestokilometrowy odcinek między Nowym Tomyślem a Opalenicą. Nie wiem dokładnie gdzie, a widoczne budynki nie jestem w stanie dopasować do konkretnych miejscowości






Dwa razy dłuższy odcinek: Opalenica – Poznań. Lasów jest tu jak na lekarstwo. Zdjęć też niewiele – tylko dwa, ale za to bardzo ładne. Ciemne chmury dopinają całość…

